Wyniki spotkań są trudne do przewidzenia, co w dalszym ciągu potwierdza tezę, że jest to sezon przełomu i zmiany układu sił w ligowej hierarchii. Wielka wola walki i determinacja spowodowała, że duże grono drużyn przystępuje do decydujących meczów w okrojonych składach z powodu kontuzji graczy, często mających wielki wpływ na grę drużyny. Najważniejszym wydarzeniem był pierwszy mecz Wielkiego Finału. Wszyscy byli niezwykle ciekawi, czy rewelacja i czarny koń rozgrywek Świętoń, zdoła stawić czoła idącej wielkimi krokami po podwójną koronę drużynie Leo Telefony i Akcesoria. Po zaciętym, twardym boju Leo wygrało 8 punktami, co jest dobrą zaliczka przed rewanżem, ale nie zamyka jeszcze drogi do mistrzowskiego tytułu rywalowi. Tak więc ostatni mecz sezonu zapowiada się bardzo ciekawie i wróży wielkie emocje. Obie ekipy rzucą na pewno na szale wszystkie siły i umiejętności aby wnieść puchar „Mistrza Ligi”.
Pierwszy mecz o III miejsce drużyn, które w ostatnich latach dzieliły pomiędzy siebie wszystkie tytuły, a w tym sezonie poległy w półfinałach, Suponu i CES-u nie przyniósł spodziewanych emocji. Supon wygrał pewnie różnicą 26 punktów i z dużą przewagą przystąpi do rewanżu, który przyniesie jednej ze stron brązowy medal.
Świadkami świetnych spotkań byliśmy w pozostałych rywalizacjach w ekstralidze. W meczu o 5 miejsce Tartak Sekwoja jednym oczkiem ograł Betomex, a w walce o pozostanie w elicie Park dwoma punktami okazał się lepszy od Volcano. W najbliższa niedzielę w rewanżach będzie bardzo gorąco i ciekawie.
W I Dywizji rewelacyjny beniaminek MIKONA OKNA pewnie nie tylko utrzymał wielką przewagę z pierwszego meczu, ale też ponownie wygrał z Białogardem i odbierze w pełni zasłużone brązowe medale. Emocji nie zabrakło wśród „bezpiecznych”, gdzie Jukon odrobił stratę z TKKF-em Północ, a AK TEL GMK - a ponownie pokonał Ratusz/Stars i Panowie...
Drugi mecz finałowy weekendu miał miejsce w II Dywizji. Słupskie Pantery, które nie zaznały jeszcze ligowej porażki pewnie wygrały z grającymi również świetny sezon Parkietami Presto.pl. Różnica 27 punktów stawia Pantery w roli zdecydowanego faworyta do tytułu mistrza dywizji, ale dopóki piłka w grze...
Brązowymi medalistami tej dywizji zostali gracze FITNESSTUDIO, którym również za cały sezon należą się wielkie brawa i gratulacje.
Dwa pozostałe spotkania w tej dywizji były również niezwykle ciekawe, Pupil walczył skutecznie z Baywatchem, a w pojedynku KM Policji i PS Pożarnej było bardzo bezpiecznie ale i bardzo gorąco.
Przed nami nieubłaganie zbliża się zakończenie XXXVIII edycji i na podsumowanie przyjdzie jeszcze pora. W najbliższą niedzielę rozegramy między innymi bardzo ważne mecze ekstraligi. Natomiast wielkim wydarzeniem i świętem dla wszystkich uczestników oraz sympatyków będzie zapewne sobota 13 czerwca – DZIEN WIELKICH FINAŁÓW. W tym dniu poznamy zdobywców wszystkich trofeów tego sezonu.
EKSTRALIGA – Wielki Finał
Pierwszy mecz Wielkiego Finału zapowiadał się niezwykle ciekawie i takim też był. Obie ekipy walczą o tytuł Mistrzowski i w pełni zdają sobie sprawę z rangi pojedynku. Leo Telefony i Akcesoria przystąpiły do rywalizacji w osłabionym składzie co było dodatkowym atutem dla rywala. Jednak jak się okazało pomimo braków kadrowych, Leo od początku nadawało ton rywalizacji, wygrywając I kwartę 22-15. Druga była bardziej wyrównana ale ponownie Świętoń przegrał ja 2 punktami. Tak więc do przerwy wynik na tablicy brzmiał 38-29 dla Leo. Świętoń zdając sobie sprawę, że w rywalizacji mecz-rewanż każdy punkt ma niezwykłe znaczenie, za wszelką cenę próbował zmniejszyć przewagę rywala. Pomimo wielu prób poprawienia rezultatu przez „L”- kowców, Leo odpowiadało rywalowi kolejnymi zdobytymi punktami, schodząc na ostatnie 10 minut z 10 punktowa przewagą. Ostatnia kwarta to było widowisko godne finałowej walki i stanowiło kwintesencję tego bardzo dobrego widowiska. Świętoń zdołał nieco odrobić straty i na 4 sekundy przed końcową syreną zmniejszył różnicę do 5 punktów, wykonując jeszcze rzuty wolne. Niestety były one niecelne, a na domiar złego dla Świętonia przeciwnik przechwycił piłkę i za sprawą nieprawdopodobnego rzutu za 3 punkty Maćka Stefanowskiego wygrał spotkanie 8 punktami. Czy był to decydujący moment całej rywalizacji dowiemy się 13 czerwca. 8 punktowa przewaga Leo przed rewanżem to spory kapitał, ale już wiele finałów miało tak nieprawdopodobne rozstrzygnięcia, że Świętonia na pewno nie można pozbawiać szans na końcowy sukces. Obu ekipom za bardzo dobre widowisko należą się brawa i oby w rewanżu dostarczyli wszystkim niemniejszych emocji.
LEO TELEFONY I AKCESORIA – ŚWIĘTOŃ 63:55 (22:15;16:14;8:7;17:19)
LEO TELEFONY I AKCESORIA: M. Stefanowski 20 (1), P. Sokołowski 15, P. Szałankiewicz 12, K. Gibalski 8 (2), P. Polek 6 (2), M. Waskan 2,
ŚWIĘTOŃ: Ł. Wróbel 17 (1), A. Kowalczuk 16 (3), D. Jabłoński 14 (1), W. Pstrągowski 5 (1), M. Jankowski 3, D. Wawrzynkiewicz 0,
EKSTRALIGA – o miejsca 3-4
Drużyny Suponu i CES-u po wielu sezonach dominacji w ligowej rywalizacji, tym razem spotkały się w walce o brązowy medal. Na pewno obie ekipy stawiały sobie wyższe cele i dlatego trudno było przewidzieć co zaprezentują po przegranych półfinałach. Obie ekipy przystąpiły do spotkania w osłabionych składach z powodu kontuzji i co chyba najistotniejsze, bez graczy którzy dotychczas byli odpowiedzialni za rozegranie piłki i prowadzenie gry. Lepiej w mecz zdecydowanie weszli gracze CES-u, którzy objęli prowadzenie 12-4. Supon po aż dwóch wziętych czasach otrząsnął się z letargu i zdołał zremisować I kwartę 14-14. II Kwarta była decydującym momentem dla tego meczu. Supon zaczął grać zdecydowanie szybciej i na dużej skuteczności wygrał ją 29-13. W III Kwarcie dzięki ponownie dobrej grze dołożył kolejne 8 punktów przewagi, prowadząc przed ostatnimi 10 minutami różnicą 24 punktów. Kiedy wydawało się, że CES może stracić chęć do walki, gracze najbardziej utytułowanej w historii ligi drużyny jeszcze raz pokazali wielki charakter. Podjęli walkę i po wielkiej wymianie ciosów przegrali IV kwartę 28-30. Decydującym elementem bardzo wysokiej wygranej Suponu były celne rzuty za 3 punkty, których trafili w całym meczu aż 14 na 27 oddanych. W rewanżu w zdecydowanie lepszej, nawet komfortowej sytuacji jest Supon, ale doskonali i utytułowani rywale na pewno w ostatnim meczu sezonu będą chcieli pokazać, że nie złożyli jeszcze broni.
CES – SUPON 67:93 (14:14;13:29;12:20;28:30)
CES: M. Kamieniarz 23, P. Bartkiewicz 11, M. Tartas 11 (1), A. Kirejczyk 10, M. Korgiel 10, L. Doliński 2, C. Tudruj 0,
SUPON: M. Witkowski 24 (4), G. Skoczyk 21 (1), K. Rodziewicz 18 (6), K. Biełunos 13 (1), A. Szałek 13 (2), T. Myczkowski 4, P. Pakuszto 0,
EKSTRALIGA – 5-6
Świetne, obfitujące w wiele efektownych i skutecznych akcji spotkanie rozegrali zawodnicy Tartaka Sekwoi i Betomex-u. Również w tym spotkaniu obie ekipy wystąpiły w osłabionych składach. Betomex wygrał pierwsze dwie kwarty i prowadził do przerwy 26-21. Sekwoja pomału ale systematycznie walczyła o każdy punkt i ta ambitna pogoń przyniosła skutek. Po doskonałej emocjonującej końcówce 1 punktem ten super mecz wygrał Tartak. Obu ekipom należy bić wielkie brawa, za niezwykle sportowe podejście do rywalizacji i z wielkim zaciekawianiem oczekiwać niedzielnego rewanżu.
BETOMEX – TARTAK SEKWOJA 60:61 (11:7;15:14;12:15;22:25)
BETOMEX: M. Rajkowski 19 (1), K. Wierzbicki 15 (1), W. Skrzypek 8, M. Hamera 7, D. Łuć 4, J. Zitans 4, A. Lisztwan 3,
TARTAK SEKWOJA: P. Sobczak 18 (3), D. Labuda 15 (1), J. Nagórski 12 (1), P. Łastowski 8 (1), J. Kaleta 4, M. Tablewski 4,
Niezwykle ambitni i borykający się przez cały sezon z brakami kadrowymi gracze Parku sprawili miła niespodziankę. Wydawało się, że bardzo dobrze ostatnio grający Volcano jest faworytem rywalizacji. Spotkanie jednak lepiej rozpoczęli gracze Parku i do przerwy prowadzili 4 punktami. Volcano w III kwarcie zdołało wyrównać i o zwycięstwie miała zdecydować ostatnia odsłona. Ponownie tego dnia oglądaliśmy wspaniałą, dramatyczna końcówkę. Ostatecznie Park wygrał 2 punktami tworząc wraz z rywalem super spektakl. Na prawdę
z ogromnym zaciekawieniem należy oczekiwać niedzielnego rewanżu, który zadecyduje kto pozostanie w Ekstralidze. Po tym pojedynku obu ekipom należy się to miejsce, ale niestety ktoś musi wyjść z tej rywalizacji pokonanym.
VOLCANO – PARK 59:61 (19:21;13:15;14:10;13:15)
VOLCANO: I. Janiszek 19, D. Zawiślak 15, D. Sobolewski 7 (1), D. Gburczyk 7, P. Podwalski 5 (1), R. Grontkowski 4, A. Liput 2, M. Merchel 0,
PARK: R. Łukawski 23 (1), S. Knet 18, T. Skuza 8 (2), P. Baryła 5 (1), J. Grabias 4, P. Kłósko 3 (1),
I DYWIZJA – 3-4
Rewelacyjny beniaminek Mikona Okna przypieczętował swój sukces w postaci zdobycia brązowych medali, ponownie pokonując Białogard. Spotkanie było dobrym koszykarskim widowiskiem. Bardzo wysoka wygrana Mikony w pierwszym meczu na pewno ustawiła przebieg gry tego dnia. Mikona prowadziła cały mecz, a Białogard bardzo ambitnie zmniejszał przewagę. Jednak granie jedną piątką przez borykających się jak wiele innych drużyn z kłopotami kadrowymi graczy Białogardu, miało swój negatywny skutek i było jednym z czynników przegrania rywalizacji. Pomimo to Białogard może zaliczyć sezon do udanych. Potwierdził bowiem, że należy do ścisłej czołówki swojej dywizji i w następnym sezonie powalczy o jeszcze lepszą lokatę.
MIKONA OKNA – BIAŁOGARD 65:54 (23:11;10:12;7:10;25:21)
MIKONA OKNA: P. Mączyński 22 (5), M. Lubera 14, M. Hampel 12, R. Wojciechowski 11 (3), K. Kropisz 6, A. Kipisz 0, C. Wojciechowski 0,
BIAŁOGARD: D. Siarkowski 17, K. Pietrzak 14, M. Czajkowski 13, D. Jackiewicz 7 (1), P. Wawrzyniak 3,
I DYWIZJA – 5-6
Jukon i TKKF Północ pokazały przez cały sezon, że na prawdę potrafią grać w koszykówkę. Szczególnie w końcówce sezonu Jukon wielokrotnie pokazał widowiskowy i skuteczny basket potwierdzając stały postęp w grze. I tak też było w tym meczu. Jukon grając od początku szybciej i efektywniej wygrał wszystkie kwarty, odnosząc pewne zwycięstwo. Zapewniło im to bardzo dobre 5 miejsce w końcowej klasyfikacji.
TKKF PÓŁNOC – JUKON 39:62 (9:14;8:16;11:12;11:20)
TKKF PÓŁNOC: K. Szych 10 (2), Ł. Ciesielski 8 (1), D. Schabek 8, P. Szczygieł 6 (2), Ł. Kuzioła 5 (1), P. Kołodziejski 2,
JUKON: B. Pachciarek 27, R. Grabski 11 (2), M. Myśliński 7 (1), R. Werelich 6, Ł. Berliński 6, M. Pikur 5,
I DYWIZJA – 7-8
Bezpieczni ligowego bytu zawodnicy AK TEL GMK i Ratusz/Stars i Panowie, w swoim ostatnim występie w tym sezonie pokazali swoje spore umiejętności. Po ciekawym pojedynku ponownie GMK ograł rywala zajmując 7 miejsce. Starsi muszą wylizać rany bowiem na pewno byli ze względu na liczne kontuzje największymi pechowcami w tym sezonie. Odbiło się to na ich ostatecznej lokacie.
RATUSZ/STARS i PANOWIE – AK TEL GMK 59:74 (17:18;21:11;6:24;15:21)
RATUSZ/STARS I PANOWIE: Ł. Janota 19 (2), T. Robak 18 (2), K. Żebryk 14 (3), M. Krzos 8, K. Rywak 0,
AK TEL GMK: J. Król 15 (3), M. Cieśliński 15 (4), A. Derliński 15, Ł. Kaszuba 13, P. Klicki 11 (1), I. Holc 5, R. Witkowski 0, R. Witkowski 0,
II DYWIZJA – Finał
Niepokonane w ligowych bojach Pantery przystąpiły do walki o mistrzowski tytuł, z Parkietami Presto.pl w roli faworyta. Nie zawsze taka pozycja stanowi atut, ale tym razem przesympatyczni słupszczanie udźwignęli ten ciężar. Mający za sobą bardzo udany sezon Parkiety lepiej zaczęły ten mecz, wygrywając I kwartę 12-8. Jednak od II kwarty zaznaczyła się lekka przewaga Panter, które do przerwy wygrywały 2 punktami. III i IV kwarta to już dominacja słupszczan, którzy pomimo bardzo ambitnej postawy rywala wygrali pierwszy finałowy mecz 27 punktami. Jest to bardzo duża zaliczka przed rewanżem. Parkiety stoją przed trudnym zadaniem, ale na pewno powalczą bowiem świetna gra przez cały sezon doprowadziła ich do dużego sukcesu, jakim jest udział w finale dywizji.
PANTERY – PRKIETY PRESTO.PL 66:39 (8:12;14:8;20:8;24:11)
PANTERY: P. Wawryk 16 (3), C. Zakrzewski 16, Ł. Pawełoszek 12 (1), J. Włodarczyk 9 (1), M. Tobis 6 (2), D. Poźniak 5 (1), M. Niemiec 2,
PARKIETY PRESTO.PL: M. Kawszyn 11 (1), M. Lazar 9, P. Walczak 8, M. Bielecki 5, J. Wojciechowski 4, S. Drachal 2, W. Traczewski 0, M. Wiskont 0,
II DYWIZJA – 3-4
Mecz Fitnesstudio – Blue Devils zakończył sie walkowerem 20-0 dla tych pierwszych. Tym samym zdobyli oni brązowe medale. Gratulacje dla tej drużyny za duży sukces w trudnej, wyrównanej rywalizacji II Dywizji.
FITNESSTUDIO – BLUE DEVILS 20:0
II DYWIZJA – 5-6
Kolejne drużyny Baywatch i Pupil Koszalin pokazały w swoim pierwszym meczu, postawę zasługującą na najwyższy szacunek. Stworzyły piękne widowisko sportowe, które po lepszej ostatniej kwarcie 6 punktami wygrał Pupil Koszalin. Rewanż w niedzielę i znowu należy oczekiwać wielkich emocji.
BAYWATCH – PUPIL KOSZALIN 51:54 (16:17;14:12;8:6;13:19)
BAYWATCH: M. Zaborowicz 24, D. Matysiak 11 (1), K. Kotys 6, P. Literski 5 (1), T. Gierowski 5 (1),
PUPIL KOSZALIN: J. Zboiński 17 (2), A. Radliński 17 (2), P. Radliński 9 (1), M. Zawadzki 8 (2), T. Szymański 3 (1),
II DYWIZJA – 7-8
Pojedynki naszych "mundurowych" drużyn PS Pożarnej i KM Policji zawsze budzą wielkie emocje. Rywalizacja jest twarda, ale zawsze prowadzona fair i po dżentelmeńsku. Do przerwy był remis, ale później bardziej skuteczni byli strażacy i w tym sezonie mogą czuć się zwycięzcami tej pasjonującej rywalizacji.
KM POLICJI – PS POŻARNA 41:52 (6:10;13:9;10:16;12:17)
KM POLICJI: P. Grzybowski 13, P. Pogroszewski 10 (2), W. Załuski 8 (2), T. Fusiek 7, R. Cegliński 3 (1), P. Szewczuk 0, A. Załuski 0, P. Łyszyk 0, I. Łukojko 0,
PS POŻARNA: P. Kucal 16, W. Planutis 11 (2), K. Chadacz 8 (1), A. Grodzki 5, R. Tarkowski 4, A. Binaś 4, J. Twardoń 4, K. Konopacki 0, P. Pyda 0,
Pierwszy mecz o III miejsce drużyn, które w ostatnich latach dzieliły pomiędzy siebie wszystkie tytuły, a w tym sezonie poległy w półfinałach, Suponu i CES-u nie przyniósł spodziewanych emocji. Supon wygrał pewnie różnicą 26 punktów i z dużą przewagą przystąpi do rewanżu, który przyniesie jednej ze stron brązowy medal.
Świadkami świetnych spotkań byliśmy w pozostałych rywalizacjach w ekstralidze. W meczu o 5 miejsce Tartak Sekwoja jednym oczkiem ograł Betomex, a w walce o pozostanie w elicie Park dwoma punktami okazał się lepszy od Volcano. W najbliższa niedzielę w rewanżach będzie bardzo gorąco i ciekawie.
W I Dywizji rewelacyjny beniaminek MIKONA OKNA pewnie nie tylko utrzymał wielką przewagę z pierwszego meczu, ale też ponownie wygrał z Białogardem i odbierze w pełni zasłużone brązowe medale. Emocji nie zabrakło wśród „bezpiecznych”, gdzie Jukon odrobił stratę z TKKF-em Północ, a AK TEL GMK - a ponownie pokonał Ratusz/Stars i Panowie...
Drugi mecz finałowy weekendu miał miejsce w II Dywizji. Słupskie Pantery, które nie zaznały jeszcze ligowej porażki pewnie wygrały z grającymi również świetny sezon Parkietami Presto.pl. Różnica 27 punktów stawia Pantery w roli zdecydowanego faworyta do tytułu mistrza dywizji, ale dopóki piłka w grze...
Brązowymi medalistami tej dywizji zostali gracze FITNESSTUDIO, którym również za cały sezon należą się wielkie brawa i gratulacje.
Dwa pozostałe spotkania w tej dywizji były również niezwykle ciekawe, Pupil walczył skutecznie z Baywatchem, a w pojedynku KM Policji i PS Pożarnej było bardzo bezpiecznie ale i bardzo gorąco.
Przed nami nieubłaganie zbliża się zakończenie XXXVIII edycji i na podsumowanie przyjdzie jeszcze pora. W najbliższą niedzielę rozegramy między innymi bardzo ważne mecze ekstraligi. Natomiast wielkim wydarzeniem i świętem dla wszystkich uczestników oraz sympatyków będzie zapewne sobota 13 czerwca – DZIEN WIELKICH FINAŁÓW. W tym dniu poznamy zdobywców wszystkich trofeów tego sezonu.
EKSTRALIGA – Wielki Finał
Pierwszy mecz Wielkiego Finału zapowiadał się niezwykle ciekawie i takim też był. Obie ekipy walczą o tytuł Mistrzowski i w pełni zdają sobie sprawę z rangi pojedynku. Leo Telefony i Akcesoria przystąpiły do rywalizacji w osłabionym składzie co było dodatkowym atutem dla rywala. Jednak jak się okazało pomimo braków kadrowych, Leo od początku nadawało ton rywalizacji, wygrywając I kwartę 22-15. Druga była bardziej wyrównana ale ponownie Świętoń przegrał ja 2 punktami. Tak więc do przerwy wynik na tablicy brzmiał 38-29 dla Leo. Świętoń zdając sobie sprawę, że w rywalizacji mecz-rewanż każdy punkt ma niezwykłe znaczenie, za wszelką cenę próbował zmniejszyć przewagę rywala. Pomimo wielu prób poprawienia rezultatu przez „L”- kowców, Leo odpowiadało rywalowi kolejnymi zdobytymi punktami, schodząc na ostatnie 10 minut z 10 punktowa przewagą. Ostatnia kwarta to było widowisko godne finałowej walki i stanowiło kwintesencję tego bardzo dobrego widowiska. Świętoń zdołał nieco odrobić straty i na 4 sekundy przed końcową syreną zmniejszył różnicę do 5 punktów, wykonując jeszcze rzuty wolne. Niestety były one niecelne, a na domiar złego dla Świętonia przeciwnik przechwycił piłkę i za sprawą nieprawdopodobnego rzutu za 3 punkty Maćka Stefanowskiego wygrał spotkanie 8 punktami. Czy był to decydujący moment całej rywalizacji dowiemy się 13 czerwca. 8 punktowa przewaga Leo przed rewanżem to spory kapitał, ale już wiele finałów miało tak nieprawdopodobne rozstrzygnięcia, że Świętonia na pewno nie można pozbawiać szans na końcowy sukces. Obu ekipom za bardzo dobre widowisko należą się brawa i oby w rewanżu dostarczyli wszystkim niemniejszych emocji.
LEO TELEFONY I AKCESORIA – ŚWIĘTOŃ 63:55 (22:15;16:14;8:7;17:19)
LEO TELEFONY I AKCESORIA: M. Stefanowski 20 (1), P. Sokołowski 15, P. Szałankiewicz 12, K. Gibalski 8 (2), P. Polek 6 (2), M. Waskan 2,
ŚWIĘTOŃ: Ł. Wróbel 17 (1), A. Kowalczuk 16 (3), D. Jabłoński 14 (1), W. Pstrągowski 5 (1), M. Jankowski 3, D. Wawrzynkiewicz 0,
EKSTRALIGA – o miejsca 3-4
Drużyny Suponu i CES-u po wielu sezonach dominacji w ligowej rywalizacji, tym razem spotkały się w walce o brązowy medal. Na pewno obie ekipy stawiały sobie wyższe cele i dlatego trudno było przewidzieć co zaprezentują po przegranych półfinałach. Obie ekipy przystąpiły do spotkania w osłabionych składach z powodu kontuzji i co chyba najistotniejsze, bez graczy którzy dotychczas byli odpowiedzialni za rozegranie piłki i prowadzenie gry. Lepiej w mecz zdecydowanie weszli gracze CES-u, którzy objęli prowadzenie 12-4. Supon po aż dwóch wziętych czasach otrząsnął się z letargu i zdołał zremisować I kwartę 14-14. II Kwarta była decydującym momentem dla tego meczu. Supon zaczął grać zdecydowanie szybciej i na dużej skuteczności wygrał ją 29-13. W III Kwarcie dzięki ponownie dobrej grze dołożył kolejne 8 punktów przewagi, prowadząc przed ostatnimi 10 minutami różnicą 24 punktów. Kiedy wydawało się, że CES może stracić chęć do walki, gracze najbardziej utytułowanej w historii ligi drużyny jeszcze raz pokazali wielki charakter. Podjęli walkę i po wielkiej wymianie ciosów przegrali IV kwartę 28-30. Decydującym elementem bardzo wysokiej wygranej Suponu były celne rzuty za 3 punkty, których trafili w całym meczu aż 14 na 27 oddanych. W rewanżu w zdecydowanie lepszej, nawet komfortowej sytuacji jest Supon, ale doskonali i utytułowani rywale na pewno w ostatnim meczu sezonu będą chcieli pokazać, że nie złożyli jeszcze broni.
CES – SUPON 67:93 (14:14;13:29;12:20;28:30)
CES: M. Kamieniarz 23, P. Bartkiewicz 11, M. Tartas 11 (1), A. Kirejczyk 10, M. Korgiel 10, L. Doliński 2, C. Tudruj 0,
SUPON: M. Witkowski 24 (4), G. Skoczyk 21 (1), K. Rodziewicz 18 (6), K. Biełunos 13 (1), A. Szałek 13 (2), T. Myczkowski 4, P. Pakuszto 0,
EKSTRALIGA – 5-6
Świetne, obfitujące w wiele efektownych i skutecznych akcji spotkanie rozegrali zawodnicy Tartaka Sekwoi i Betomex-u. Również w tym spotkaniu obie ekipy wystąpiły w osłabionych składach. Betomex wygrał pierwsze dwie kwarty i prowadził do przerwy 26-21. Sekwoja pomału ale systematycznie walczyła o każdy punkt i ta ambitna pogoń przyniosła skutek. Po doskonałej emocjonującej końcówce 1 punktem ten super mecz wygrał Tartak. Obu ekipom należy bić wielkie brawa, za niezwykle sportowe podejście do rywalizacji i z wielkim zaciekawianiem oczekiwać niedzielnego rewanżu.
BETOMEX – TARTAK SEKWOJA 60:61 (11:7;15:14;12:15;22:25)
BETOMEX: M. Rajkowski 19 (1), K. Wierzbicki 15 (1), W. Skrzypek 8, M. Hamera 7, D. Łuć 4, J. Zitans 4, A. Lisztwan 3,
TARTAK SEKWOJA: P. Sobczak 18 (3), D. Labuda 15 (1), J. Nagórski 12 (1), P. Łastowski 8 (1), J. Kaleta 4, M. Tablewski 4,
Niezwykle ambitni i borykający się przez cały sezon z brakami kadrowymi gracze Parku sprawili miła niespodziankę. Wydawało się, że bardzo dobrze ostatnio grający Volcano jest faworytem rywalizacji. Spotkanie jednak lepiej rozpoczęli gracze Parku i do przerwy prowadzili 4 punktami. Volcano w III kwarcie zdołało wyrównać i o zwycięstwie miała zdecydować ostatnia odsłona. Ponownie tego dnia oglądaliśmy wspaniałą, dramatyczna końcówkę. Ostatecznie Park wygrał 2 punktami tworząc wraz z rywalem super spektakl. Na prawdę
z ogromnym zaciekawieniem należy oczekiwać niedzielnego rewanżu, który zadecyduje kto pozostanie w Ekstralidze. Po tym pojedynku obu ekipom należy się to miejsce, ale niestety ktoś musi wyjść z tej rywalizacji pokonanym.
VOLCANO – PARK 59:61 (19:21;13:15;14:10;13:15)
VOLCANO: I. Janiszek 19, D. Zawiślak 15, D. Sobolewski 7 (1), D. Gburczyk 7, P. Podwalski 5 (1), R. Grontkowski 4, A. Liput 2, M. Merchel 0,
PARK: R. Łukawski 23 (1), S. Knet 18, T. Skuza 8 (2), P. Baryła 5 (1), J. Grabias 4, P. Kłósko 3 (1),
I DYWIZJA – 3-4
Rewelacyjny beniaminek Mikona Okna przypieczętował swój sukces w postaci zdobycia brązowych medali, ponownie pokonując Białogard. Spotkanie było dobrym koszykarskim widowiskiem. Bardzo wysoka wygrana Mikony w pierwszym meczu na pewno ustawiła przebieg gry tego dnia. Mikona prowadziła cały mecz, a Białogard bardzo ambitnie zmniejszał przewagę. Jednak granie jedną piątką przez borykających się jak wiele innych drużyn z kłopotami kadrowymi graczy Białogardu, miało swój negatywny skutek i było jednym z czynników przegrania rywalizacji. Pomimo to Białogard może zaliczyć sezon do udanych. Potwierdził bowiem, że należy do ścisłej czołówki swojej dywizji i w następnym sezonie powalczy o jeszcze lepszą lokatę.
MIKONA OKNA – BIAŁOGARD 65:54 (23:11;10:12;7:10;25:21)
MIKONA OKNA: P. Mączyński 22 (5), M. Lubera 14, M. Hampel 12, R. Wojciechowski 11 (3), K. Kropisz 6, A. Kipisz 0, C. Wojciechowski 0,
BIAŁOGARD: D. Siarkowski 17, K. Pietrzak 14, M. Czajkowski 13, D. Jackiewicz 7 (1), P. Wawrzyniak 3,
I DYWIZJA – 5-6
Jukon i TKKF Północ pokazały przez cały sezon, że na prawdę potrafią grać w koszykówkę. Szczególnie w końcówce sezonu Jukon wielokrotnie pokazał widowiskowy i skuteczny basket potwierdzając stały postęp w grze. I tak też było w tym meczu. Jukon grając od początku szybciej i efektywniej wygrał wszystkie kwarty, odnosząc pewne zwycięstwo. Zapewniło im to bardzo dobre 5 miejsce w końcowej klasyfikacji.
TKKF PÓŁNOC – JUKON 39:62 (9:14;8:16;11:12;11:20)
TKKF PÓŁNOC: K. Szych 10 (2), Ł. Ciesielski 8 (1), D. Schabek 8, P. Szczygieł 6 (2), Ł. Kuzioła 5 (1), P. Kołodziejski 2,
JUKON: B. Pachciarek 27, R. Grabski 11 (2), M. Myśliński 7 (1), R. Werelich 6, Ł. Berliński 6, M. Pikur 5,
I DYWIZJA – 7-8
Bezpieczni ligowego bytu zawodnicy AK TEL GMK i Ratusz/Stars i Panowie, w swoim ostatnim występie w tym sezonie pokazali swoje spore umiejętności. Po ciekawym pojedynku ponownie GMK ograł rywala zajmując 7 miejsce. Starsi muszą wylizać rany bowiem na pewno byli ze względu na liczne kontuzje największymi pechowcami w tym sezonie. Odbiło się to na ich ostatecznej lokacie.
RATUSZ/STARS i PANOWIE – AK TEL GMK 59:74 (17:18;21:11;6:24;15:21)
RATUSZ/STARS I PANOWIE: Ł. Janota 19 (2), T. Robak 18 (2), K. Żebryk 14 (3), M. Krzos 8, K. Rywak 0,
AK TEL GMK: J. Król 15 (3), M. Cieśliński 15 (4), A. Derliński 15, Ł. Kaszuba 13, P. Klicki 11 (1), I. Holc 5, R. Witkowski 0, R. Witkowski 0,
II DYWIZJA – Finał
Niepokonane w ligowych bojach Pantery przystąpiły do walki o mistrzowski tytuł, z Parkietami Presto.pl w roli faworyta. Nie zawsze taka pozycja stanowi atut, ale tym razem przesympatyczni słupszczanie udźwignęli ten ciężar. Mający za sobą bardzo udany sezon Parkiety lepiej zaczęły ten mecz, wygrywając I kwartę 12-8. Jednak od II kwarty zaznaczyła się lekka przewaga Panter, które do przerwy wygrywały 2 punktami. III i IV kwarta to już dominacja słupszczan, którzy pomimo bardzo ambitnej postawy rywala wygrali pierwszy finałowy mecz 27 punktami. Jest to bardzo duża zaliczka przed rewanżem. Parkiety stoją przed trudnym zadaniem, ale na pewno powalczą bowiem świetna gra przez cały sezon doprowadziła ich do dużego sukcesu, jakim jest udział w finale dywizji.
PANTERY – PRKIETY PRESTO.PL 66:39 (8:12;14:8;20:8;24:11)
PANTERY: P. Wawryk 16 (3), C. Zakrzewski 16, Ł. Pawełoszek 12 (1), J. Włodarczyk 9 (1), M. Tobis 6 (2), D. Poźniak 5 (1), M. Niemiec 2,
PARKIETY PRESTO.PL: M. Kawszyn 11 (1), M. Lazar 9, P. Walczak 8, M. Bielecki 5, J. Wojciechowski 4, S. Drachal 2, W. Traczewski 0, M. Wiskont 0,
II DYWIZJA – 3-4
Mecz Fitnesstudio – Blue Devils zakończył sie walkowerem 20-0 dla tych pierwszych. Tym samym zdobyli oni brązowe medale. Gratulacje dla tej drużyny za duży sukces w trudnej, wyrównanej rywalizacji II Dywizji.
FITNESSTUDIO – BLUE DEVILS 20:0
II DYWIZJA – 5-6
Kolejne drużyny Baywatch i Pupil Koszalin pokazały w swoim pierwszym meczu, postawę zasługującą na najwyższy szacunek. Stworzyły piękne widowisko sportowe, które po lepszej ostatniej kwarcie 6 punktami wygrał Pupil Koszalin. Rewanż w niedzielę i znowu należy oczekiwać wielkich emocji.
BAYWATCH – PUPIL KOSZALIN 51:54 (16:17;14:12;8:6;13:19)
BAYWATCH: M. Zaborowicz 24, D. Matysiak 11 (1), K. Kotys 6, P. Literski 5 (1), T. Gierowski 5 (1),
PUPIL KOSZALIN: J. Zboiński 17 (2), A. Radliński 17 (2), P. Radliński 9 (1), M. Zawadzki 8 (2), T. Szymański 3 (1),
II DYWIZJA – 7-8
Pojedynki naszych "mundurowych" drużyn PS Pożarnej i KM Policji zawsze budzą wielkie emocje. Rywalizacja jest twarda, ale zawsze prowadzona fair i po dżentelmeńsku. Do przerwy był remis, ale później bardziej skuteczni byli strażacy i w tym sezonie mogą czuć się zwycięzcami tej pasjonującej rywalizacji.
KM POLICJI – PS POŻARNA 41:52 (6:10;13:9;10:16;12:17)
KM POLICJI: P. Grzybowski 13, P. Pogroszewski 10 (2), W. Załuski 8 (2), T. Fusiek 7, R. Cegliński 3 (1), P. Szewczuk 0, A. Załuski 0, P. Łyszyk 0, I. Łukojko 0,
PS POŻARNA: P. Kucal 16, W. Planutis 11 (2), K. Chadacz 8 (1), A. Grodzki 5, R. Tarkowski 4, A. Binaś 4, J. Twardoń 4, K. Konopacki 0, P. Pyda 0,
Źródło: Własne
