Miejsce na Twoją reklamę
W pozostałych Dywizjach czuć przedsmak emocji jakie czekają nas w pukającej już do drzwi fazie Paly Off i Play Out.

Ekstraliga

          Bardzo ważny mecz rozegrał aktualny Mistrz Ligi Supon z drużyną Świętonia. Zwycięzca praktycznie gwarantował sobie udział w pierwszej czwórce i walkę o medale. Była to trzecia potyczka tych drużyn w krótkim okresie, także każdy wiedział o przeciwniku wszystko. Tak jak w ostatniej konfrontacji lepiej grę zaczął Supon i konsekwentnie z każdą minutą zwiększał przewagę. Do przerwy wynik brzmiał 44-27 dla mistrzów. W trzeciej kwarcie Świętoń odrobił 5 punktów i kontynuował atak również w czwartej kwarcie. Supon jednak odpowiedział skutecznie i odniósł pewne i zasłużone zwycięstwo.

SUPON – ŚWIĘTOŃ                                           73:57                    (19:15; 25:12; 7;12; 22:18 )

SUPON: P. Pakuszto 21 (1), G. Skoczyk 20, M. Widz 10 (2), K. Biełunos 9, T. Myczkowski 7 (1), K. Rodziewicz 6 (2),
ŚWIĘTOŃ: D. Jabłoński 15 (1), Ł. Wróbel 13 (1), M. Stopera 11 (3), A. Kowalczuk 11, W. Pstrągowski 6 (2), M. Jankowski 1,
D. Wawrzynkiewicz 0,

         Drugie spotkanie w Ekstralidze było hitem nie tylko weekendu, ale i całej pierwszej rundy. CES i Leo przed tygodniem starły się w Finale Pucharu Ligi, a teraz jako niepokonane przystąpiły do pierwszej ligowej konfrontacji. Tym razem scenariusz meczu był diametralnie inny jak finał pucharu. To CES pomimo że przystąpił do gry praktycznie w pięcioosobowym składzie od początku narzucił szybkie tempo, a przemyślane i zespołowe akcje przynosiły im zdobycze punktowe. Leo nie potrafiło poradzić sobie z obroną strefową rywala i do przerwy wynik był 40- 22 dla wicemistrzów ligi. Trzecia kwarta to pełna kontrola gry przez CES i w dalszym ciągu indolencja strzelecka rywala, który w trzech kwartach zdobył tylko 31 punktów. Przed ostatnia kwartą przewaga 21 punktów na korzyść CESu wydawała się zupełnie bezpieczna, ale gra jedna piątką musiała w końcu dać znać o sobie. Zawodnicy Leo zaczęli kryć rywala i szybko kończyć akcje wreszcie celnymi rzutami. W efekcie czego przewaga CESu zaczęła topnieć w mgnieniu oka i doszło do nerwowej końcówki, w której jeszcze wszystko mogło się zdarzyć. Jednak nic nie zdarza się dwa razy, CES opanował nerwy, wykorzystał błędy w obronie rywala i zakończył zwycięsko i w pełni zasłużenie bój o fotel lidera tabeli.

LEO TELEFONY I AKCESORIA – CES              62:68                   (13:21; 9:19; 9;11; 31;17)

LEO Telefony i Akcesoria: D. Raszpunda 23, M. Stefanowski 22 (6), K. Gibalski 9 (3), D. Lipigórski-Reichel 4, P. Sokołowski 2,
P. Szałankiewicz 2, P. Polek 0, M. Waskan 0,
CES: M. Tartas 22 (4), M. Kamieniarz 16, A. Kirejczyk 11, D. Kmita 10, M. Korgiel 9, C. Tudruj 0,

Dywizja I
Gracze Wind Service w dalszym ciągu pokazują, że będą w tym sezonie walczyć o najwyższe cele. Od początku rywalizacji z Domarem Tatów dominowali na boisku, ale rywalowi po raz kolejny należą się słowa uznania za dobrą postawę. Domar pokazuje, że zapłacił już jako beniaminek frycowe i w kolejnych meczach nie stoi na straconej pozycji.

WIND SERVICE – DOMAR TATÓW                   71:45            (16:10; 20:11; 17:12; 18;12)

WIND SERVICE: Ł. Szul 17 (1), P. Bocian 13, P. Jełkaszew 12 (2), A. Żmudziński 7, A. Wojciechowski 7 (1), R. Krawczyk 6 (2),
P. Szobot 5, B. Haruszak 4,
DOMAR TATÓW: B. Kacperski 11 (1), G. List 9 (2), Ł. Żak 8, D. Joskowski 6, P. Larwiński 6 (2), Ł. Bielski 3, P. Sulicki 2,

          Wiele strachu napędzili zawodnicy Mikony Okna zdecydowanie najlepszej dotychczas w tej Dywizji drużynie NMC. Faworyci zostali kompletnie zaskoczeni świetną grą rywala i do przerwy przegrywali 2 punktami. Trzecia kwarta to w dalszym ciągu zażarta walka, która dała obu stronom wynik remisowy. Tak więc to już była spora niespodzianka. Jednak jeszcze na ten moment NMC ma zbyt doświadczona ekipę, aby nie poradzić sobie w tak trudnej sytuacji. Wygrane pewnie ostatnie 10 minut 24-10 przyniosło im zwycięstwo, ale nie był to spacerek jak w poprzednich spotkaniach.

MIKONA OKNA – NMC                                       66:80                    (19:18; 20:19; 17:19; 10:24)

MIKONA OKNA: M. Lubera 16 (1), P. Mączyński 16 (2), M. Hampel 14, G. Nowicki 10, M. Kanarek 8, K. Kropisz 2, R. Wojciechowski 0, A. Kipisz 0, C. Wojciechowski 0,
NMC: M. Sugier 22 (3), W. Puzyrewski 18, G. Hodun 15, M. Wróblewski 11, M. Marcinowicz 6 (1), M. Jesiończak 4, Z. Semenowicz 3 (1), T. Radosz 1,

         Jeżeli któraś z drużyn w pojedynku Grubik Team z Politechnika Koszalińską chciała przedłużyć swoje szanse na play off, musiała to spotkanie wygrać. Rutyniarze z Grubika wzięli się mocno do roboty i wygrywając wszystkie kwarty odnieśli przekonywujące zwycięstwo.

GRUBIK TEAM – POLITECHNIKA KOSZALIŃSKA     68:42         (16:8; 16:9; 17:7; 19:18)

GRUBIK TEAM: P. Trumiński 25 (1), K. Cyrklewicz 14 (1), T. Słomski 10, G. Leśniewski 10, W. Cyrklewicz 9, K. Słomski 0,
POLITECHNIKA KOSZALIŃSKA: S. Kosicki 13, A. Studziński 9, P. Śmigielski 6 (2), A. Thomas 4 (1), P. Jakubczyk 4, M. Tereszczyn 4, T. Langkafel 2, B. Laska 0, Ł. Szuryn 0, M. Podolak 0,

        Spotkanie Ratusza/Stars i Panowie z Białogardem to potyczka o miejsce w pierwszej czwórce przed fazą play off. Ratusz wygrał pierwszą kwartę 18-10 i wydawało się, że grający tylko pięcioma zawodnikami Baiłogard nie da rady nawiązać walki. Jednak ambicja i wola walki przyniosła efekty. Białogard wygrał trzy kolejne kwarty i po niezwykle emocjonującej końcówce odniósł minimalne, niezwykle cenne zwycięstwo.

RATUSZ/STARS I PANOWIE – BIAŁOGARD   57:59          (18;10; 14:17; 11:16; 14:16)

RATUSZ/STARS I PANOWIE:
J. Gliszczyński 20, K. Rywak 17 (1), Ł. Janota 16, M. Szumielewicz 4, T. Robak 0, K. Kaszubski 0,
M. Krzos 0,
BIAŁOGARD: D. Jackiewicz 18 (6), K. Pietrzak 16, M. Czajkowski 12, P. Strzelecki 7, B. Brancewicz 6,

       Świadkami kolejnego, niezwykle zaciętego pojedynku byliśmy w meczu AK TEL GMK z AZS Fans Weterans. Do przerwy Fansi wygrywali 1 punktem, jednak w trzeciej kwarcie stanęli i przeciwnik wygrał ją 10 punktami. Ostatnie 10 minut to zmasowany atak Fansów i niesamowicie dramatyczna końcówka. Więcej spokoju i opanowania wykazał AK TEL i jednym punktem wygrał spotkanie. Fansom pozostaje jeszcze niewielka szansa na play off, natomiast AK TEL wciąż ma szansę na pierwszą czwórkę.

AK TEL GMK – AZS WANS WETERANS          58:58            (13:12; 13:15; 20:10; 12:20)

AK TEL GMK: M. Cieśliński 18 (4), M. Grzęda 16, P. Klicki 14, O. Pysz 5, D. Radosz 4, R. Witkowski 1, J. Król 0, I. Holc 0, Ł. Kaszuba 0,
AZS FANS WETERANS
: M. Zieliński 22 (2), M. Kubiak 10 (2), L. Kasprzak 9 (3), M. Gierłowski 9, P. Gawienowski 3 (1), I. Sławiński 3,
K. Kubiszewski 1, M. Lechończak 0,

Dywizja II
        Walczący o play off Air Transfer.pl musiał wygrać z Fasolkami i tak też uczynił. Fasolki pomimo braku ławki rezerwowej walczyły dzielnie, ale to było za mało do nawiązania równej walki.

AIR-TRANSFER.PL – FASOLKI                         60:37          (11:10; 21:9; 12:5; 16:13)


AIR-TRANSFER.PL: F. Malicki 16 (1), M. Kozłowski 13 (1), M. Janus 11, D. Rybiński 8, Z. Malicki 4, P. Stefanów 4, M. Kamiński 2,
P. Pasek 2,
FASOLKI: M. Czaplejewski 14 (1), A. Harmuszkiewicz 8, M. Czaplejewski 6, F. Czaplejewski 5 (1), J. Walesiewicz 4,

         Spotkanie o pierwszą czwórkę, tak można nazwać konfrontacje Gaz Systemu z Blue Devils. Devilsi odjeżdżali na kilka punktów, Gaz System dochodził, to najlepsza charakterystyka tego spotkania. W końcowym efekcie to jednak dość pewnie Devilsi wygrali to spotkanie.

GAZ SYSTEM – BLUE DEVILS                          60:71          (14:16; 14:19; 13:10; 19:26)

GAZ SYSTEM: K. Stosio 22 (2), W. Banach 20, R. Mielke 5, M. Binaś 4, T. Sobczyk 3 (1), P. Zięba 3 (1), D. Meyer 2, J. Jabłoński 1, K. Różycki 0,
BLUE DEVILS: Z. Alobaidi 31 (1), M. Frydrychowicz 20, W. Dziurla 8, Ł. Wiśniewski 7, M. Kwitek 3, P. Szumiło 2, Ł. Kukiełczyński 0, W. Kasztelan 0,

        Fitnesstudio walczy o fotel lidera, Komenda KM Policji o pierwszą czwórkę. I taką różnicę było widać na parkiecie. Policjanci do przerwy prowadzili wyrównany bój, o końcowym wyniku zadecydowała jednak trzecia kwarta wygrana przez Fitnesstudio 11 punktami. Ta różnica utrzymała się do końca pojedynku.

FITNESSTUDIO – KM POLICJI                         55:44            (13:7; 11:17; 17:6; 14:14)

FITNESSTUDIO: K. Deka 20 (4), M. Mendrygał 16, D. Maszoński 8, M. Bazyliński 5, S. Szubstarski 4, B. Krawsz 2, T. Staszkiewicz 0,
KM POLICJI: A. Czechowski 16, P. Pogroszewski 10 (1), R. Cegliński 10, P. Szewczuk 5 (1), T. Fusiek 3, P. Wołodkowicz 0,

         Baywatch jak wiele drużyn w tej Dywizji walczy o miejsce w pierwszej czwórce przed play off. Jednak to do przerwy Pupil dyktował warunki gry, prowadząc 6 punktami. Ostatnie dwie kwarty potwierdziły jednak, że w tej chwili to Baywatch jest lepszym zespołem.

BAYWATCH – PUPIL KOSZALIN                      63:45            (12:12; 6:12; 22:5; 23:16)

BAYWATCH: D. Matysiak 17 (2), A. Dzięcielski 17, M. Zaborowicz 11, Ł. Urbanowski 8 (2), T. Gierowski 7, K. Kotys 3 (1),
PUPIL KOSZALIN: J. Zboiński 14 (2), D. Zdrojewski 12, T. Szymański 7 (1), M. Zawadzki 6 (2), Z. Majkowski 2, R. Kulig 2, P. Radliński 2, W. Socha 0,
Dywizja III

        W jedynym meczu tej Dywizji, niezwykle ambitni i waleczni gracze Kontrabandy dali się mocno we znaki zdecydowanemu faworytowi Surmetowi. Gracze tej drużyny z minuty na minutę, systematycznie zwiększali przewagę punktową i wygrywając kolejny mecz zostali dalej z mianem niepokonanych.

SURMET KOSZALIN – KONTRABANDA         59:40          (19:13; 13:8; 11:3; 16:16)

SURMET KOSZALIN: M. Strach 16, P. Jasiński 14 (2), P. Stelmaszyk 13 (1), A. Cichy 10 (2), B. Baranowski 4, M. Piórkowski 2, A. Nowak 0, T. Galerczyk 0, P. Dominikowski 0,
KONTRABANDA: M. Kałużniacki 15, R. Kałużniacki 8, P. Czerski 5 (1), P. Trepka 5, D. Górecki 3 (1), K. Leśniarek 2, J. Trepka 2, M. Hryniewicz 0, M. Stolarczyk 0, T. Jarosz 0,

Źródło: Własne

Miejsce na Twoją reklamę