Miejsce na Twoją reklamę
        Po majówkowej przerwie ligowa batalia ruszyła na pełnych obrotach. Najważniejszym wydarzeniem weekendu były pierwsze mecze półfinałowe Ekstraligi. Obie potyczki stały na bardzo wysokim poziomie, a ich poziom i przebieg był godny rangi rywalizacji. Obrazuje to jak wysoki jest poziom rywalizacji w KALK-u.
        W pierwszym meczu aktualny jeszcze Mistrz Supon po bardzo dobrej grze, zdecydowanie pokonał Leo Telefony, przystępując do drugiego meczu z komfortem psychicznym. Przebieg drugiego meczu półfinałowego był naprawdę sporą niespodzianką. Zdecydowany faworyt konfrontacji wicemistrz CES, po niezwykle dramatycznej i szczęśliwej końcówce jednym punktem ograł osłabiony zespół Świętonia. Bardzo ciekawie może być w najbliższą niedzielę w rewanżu.
        W I Dywizji jednak faworyci stanęli na wysokości zadania. Zarówno NMC jak i Wind Service bardzo pewnie pokonali rywali z Mikona Okna i Białogardu, meldując się w finale dywizji. Pokonani jednak naprawdę sporo namieszali i mogą być dumni ze swojej postawy.
       Poznaliśmy również pierwszego medalistę tego sezonu. W III Dywizji brązowymi medalistami zostali przesympatycznie i ambitni gracze Kontrabandy. Wielkie brawa i gratulacje !!!
        W tle tych wydarzeń w Ekstralidze grano o utrzymanie, a w dywizjach w grupach bezpiecznych i spadkowych. Zanotowaliśmy kilka miłych niespodzianek.

Ekstraliga

        Niezwykle ekscytująco zapowiadał się pierwszy półfinał pomiędzy Suponem, a Leo Telefony i Akcesoria. Mecz był pod względem sportowym jednym z lepszych w tym sezonie. Przez pierwsze dwie kwarty obie ekipy grały niezwykle efektownie i skutecznie. Trwała nieustanna wymiana ciosów i ogromna walka na całym boisku. Do przerwy zanotowaliśmy remis 40:40. W trzeciej kwarcie nastąpił zdecydowany i skuteczny atak Suponu. Przyniósł on miażdżącą przewagę i w efekcie wygraną 28:12 kwartę. W ostatnich 10 minutach przeciwnik wszelkimi sposobami chciał odwrócić przebieg gry, ale będący na fali gracze Suponu, pewnie powiększali jeszcze przewagę. Dało to im w efekcie zdecydowane, widowiskowe zwycięstwo i objęcie prowadzenia w rywalizacji.

SUPON – LEO TELEFONY I AKCESORIA                  87:66         (22:22;18:18;28:12;19:14)

SUPON: G. Skoczyk 25 (1), P. Pakuszto 16 (2), M. Witkowski 11 (2), K. Rodziewicz 10 (2), M. Widz 10 (3), T. Myczkowski 8 (1), K. Biełunos 7 (1),
LEO TELEFONY I AKCESORIA: D. Lipigórski-Reichel 21 (2), M. Stefanowski 18 (4), P. Sokołowski 8, P. Szałankiewicz 8, P. Polek 5, M. Waskan 4, B. Domaszewicz 2, K. Gibalski 0,

Stan rywalizacji 1 - 0 dla Suponu

          Świadkami nieprawdopodobnych emocji byliśmy w drugim półfinale. Faworytem tej konfrontacji byli gracze CES-u, ale już nieraz Świętoń napsuł krwi najlepszym. L - kowcy przystąpili do meczu osłabieni i na dodatek całe spotkanie grali tylko w pięcioosobowym składzie. Może to był jeden z czynników mających wpływ na przebieg gry. Całe spotkanie było jednym wielkim polem bitwy i super widowiskiem godnym rangi półfinałowej rywalizacji. Gracze Świętonia nadrabiali braki fizyczne niesamowitą wręcz ambicją i poświęceniem. Dawało to im szansę na zdobywanie seryjnie punktów szczególnie po szybkich kontrach. CES odpowiadał jednak skutecznie na przewagę rywala. Losy wielkiego boju rozstrzygnęły się w ostatnich sekundach. Przy dwupunktowym prowadzeniu Świętonia, CES trafił trójkę i ostatnia akcja należała do rywala. Na 4 sekundy przed końcową syreną po faulu, zawodnicy Świętonia wykonywali dwa rzuty wolne. Dawały one szanse na doprowadzenie do dogrywki lub nawet wygraną. Oba okazały się jednak niecelne. To jednak nie był koniec emocji. Przy wprowadzaniu piłki z autu zawodnik CES-u popełnił błąd 5 sekund i piłka była ponownie w rękach rywala. 4 sekundy do końca i ostatnia akcja Świętonia ponownie była nieskuteczna. Dało to zawodnikom CES-u zwycięstwo, które zostało osiągnięte naprawdę w nieprawdopodobnych okolicznościach. Czy w drugim meczu będziemy świadkami podobnego horroru przekonamy się w najbliższą niedzielę.

CES – ŚWIĘTOŃ                                                             78:77       (17:14;18:19;19:17;24:27)

CES: T. Dąbrowski 25 (7), M. Kamieniarz 17, A. Kirejczyk 15, P. Bartkiewicz 9 (1), M. Tartas 6, D. Kmita 4, M. Korgiel 2, L. Doliński 0,
ŚWIĘTOŃ: Ł. Wróbel 27 (1), W. Pstrągowski 17 (1), M. Stopera 13 (1), D. Jabłoński 10 (1), M. Jankowski 10,

Stan rywalizacji 1-0 dla CESU

EKSTRALIGA – o miejsca 5 – 8

          Drużyna Parku odniosła niespodziewane zwycięstwo w pierwszym meczu z Tartakiem Sekwoja. Tartak co prawda grał osłabiony, ale i tak ich potencjał wydawał się spory. O wygranej Parku zadecydowała wygrana pierwsze kwarta 23:7, bowiem później mecz toczył się
z nieznaczna przewagą rywala.

TARTAK SEKWOJA – PARK                                         55:64        (7:23;16:15;16:11;16:15)

TARTAK SEKWOJA: P. Sobczak 32 (2), P. Sobczak 32 (2), D. Labuda 14 (1), D. Labuda 14 (1), P. Łastowski 6 (2), P. Łastowski 6 (2), M. Tablewski 3 (1), M. Tablewski 3 (1), J. Kaleta 0,
J. Kaleta 0,
PARK: R. Łukawski 15 (2), R. Łukawski 15 (2), T. Skuza 14 (1), T. Skuza 14 (1), P. Kłósko 14 (3), P. Kłósko 14 (3), P. Baryła 13 (3), P. Baryła 13 (3), S. Knet 6, S. Knet 6, M. Nastarowski 2, M. Nastarowski 2, M. Felsztigier 0, M. Felsztigier 0, J. Grabias 0, J. Grabias 0,

Stan rywalizacji 1-0 dla PARKU

         Weterani z Betomexu potwierdzili wielką klasę i doświadczenie bezlitośnie wypunktowując beniaminka Volcano. Grając bardzo zespołowo i skutecznie Betomex przez trzy kwarty wręcz zdeklasował rywala i dopiero w końcówce Volcano odrobiło straty.

BETOMEX – VOLCANO                                                 76:48        (24:8;17:11;21:4;14:25)

BETOMEX: M. Rajkowski 25 (2), P. Kondraciuk 19, K. Wierzbicki 16 (3), M. Mruczkowski 10, M. Hamera 4, O. Kucenko 2, J. Zitans 0, L. Bryzek 0, A. Lisztwan 0,
VOLCANO: A. Liput 12, I. Janiszek 9 (1), D. Sobolewski 9 (1), P. Podwalski 6, R. Grontkowski 4, J. Dziennik 4, D. Zawiślak 2, E. Kulesza 2, M. Merchel 0,

Stan rywalizacji 1- 0 dla BETOMEXU

Dywizja I – o miejsca 1 – 4

          Faworyt NMC udźwignął ciężar i decydujący mecz o awansie do finału z rewelacyjną drużyną Mikona Okna rozstrzygnął na swoja korzyść. Beniaminek musiał tym razem uznać wyższość przeciwnika. NMC grało bardziej pomysłowo i zespołowo, co zadecydowało o ich przewadze we wszystkich elementach gry. Udokumentowali to wygrywając wszystkie kwarty. Mikonie pozostanie gra o brązowy medal, co i tak jest dużym osiągnięciem tej ekipy.

MIKONA OKNA – NMC                                                 48:65         (11:13;11:16;6:13;20:23)

MIKONA OKNA:
P. Mączyński 15 (2), M. Hampel 11, M. Lubera 10 (1), M. Kanarek 6, G. Nowicki 6, K. Kropisz 0, R. Wojciechowski 0, A. Kipisz 0, C. Wojciechowski 0,
NMC: M. Wróblewski 14 (2), G. Hodun 12, T. Radosz 11, W. Puzyrewski 9, M. Jesiończak 7 (1), M. Sugier 7 (1), M. Marcinowicz 3, A. Grzybowski 2, B. Wróblewski 0,

Stan rywalizacji 2-1 dla NMC

          Wind Service od początku spotkania z Białogardem ruszył do nieprawdopodobnego szturmu. Świetna obrona i kontry dały tej drużynie wygraną pierwszą kwartę 18:9. Z drugiej dołożyli kolejne 5 punktów przewagi i z graczy Białogardu trochę uszło powietrze. Kolejne dwie kwarty to kontynuacja dobrej gry Windu i pewna wygrana okraszona awansem do finału. Białogard natomiast z dużymi szansami przystąpi do walki o brąz.

BIAŁOGARD – WIND SERVICE                                   32:62         (9:18;6:11;11:19;6:14)

BIAŁOGARD: D. Siarkowski 13 (2), K. Pietrzak 9 (1), M. Czajkowski 5, D. Jackiewicz 3 (1), P. Olechnicki 2, P. Strzelecki 0,
WIND SERVICE: M. Dalak 24 (3), A. Wojciechowski 12 (1), P. Bocian 8, A. Żmudziński 6, Ł. Szul 4, R. Krawczyk 4, P. Jełkaszew 2, B. Chmielewski 2, P. Szobot 0,

Stan rywalizacji 2-1 dla WIND SERVICE

Dywizja I - o miejsce 5

          Mając ostatnio świetna passę Jukon tym razem nie sprostał, grającym również bardzo dobrą końcówkę sezonu zawodnikom TKKF Północ. Przewaga 16 punktów TKKF-u wywalczona do przerwy była nie do odrobienia.

JUKON – TKKF PÓŁNOC                                             62:78        (17:23;10:21;20:12;15:22)

JUKON: B. Pachciarek 27, M. Myśliński 15 (1), Ł. Berliński 10, R. Werelich 4, P. Jastrzębski 4, A. Werelich 2,
TKKF PÓŁNOC: K. Szych 22 (1), Ł. Kuzioła 19 (3), D. Schabek 16, Ł. Myśliński 8 (1), Ł. Ciesielski 7, P. Kołodziejski 6,

Dywizja I - o miejsce 7

        Mające zapewniony ligowy byt drużyny AK TEL GMK i Ratusz/Stars i Panowie, pokazały bardzo ciekawą, ofensywną koszykówkę. Po wymianie ciosów zasłużenie wygrali Ci pierwsi.

AK TEL GMK – RATUSZ/STARS I PANOWIE               81:69        (20:19;16:20;20:13;25:17)

AK TEL GMK: M. Cieśliński 20 (4), M. Cieśliński 20 (4), A. Derliński 18, A. Derliński 18, P. Klicki 12, P. Klicki 12, Ł. Kaszuba 10, Ł. Kaszuba 10, J. Król 9 (1), J. Król 9 (1), I. Holc 5, I. Holc 5, R. Witkowski 4, R. Witkowski 4, M. Grzęda 3 (1), M. Grzęda 3 (1),
RATUSZ/STARS I PANOWIE: Ł. Janota 47 (4), M. Krzos 10 (1), M. Szumielewicz 6, T. Robak 4, W. Staszewski 2,

Dywizja II – o miejsca 5 – 8

         Wakacyjną formę pokazali Policjanci w starciu z Pupilem. Pupil przez trzy kwarty grał rewelacyjnie i nawet słabsza końcówka nie zmieniła efektownej wygranej.

KM POLICJI – PUPIL KOSZALIN                                 37:70         (5:28;8:14;8:17;16:11)

KM POLICJI: A. Załuski 11, W. Załuski 10, P. Pogroszewski 6 (1), P. Grzybowski 6, R. Cegliński 2, P. Łyszyk 2,
PUPIL KOSZALIN: A. Radliński 28 (4), D. Zdrojewski 16, J. Zboiński 10 (1), M. Zawadzki 9 (2), P. Radliński 5, W. Socha 2, R. Kulig 0,
T. Szymański 0,

Stan rywalizacji 2-1 dla PUPIL KOSZALIN

         Niebywała kanonadę strzelecką urządzili sobie gracze Baywatchu w pojedynku z PS Pożarna. Pierwszą kwartę 14-13 wygrali jeszcze Strażacy, ale później to był wielki show rywala.

BAYWATCH – PS POŻARNA                                      109:39        (13:14;32:8;32:10;32:7)

BAYWATCH: D. Matysiak 36 (3), Ł. Urbanowski 22 (6), M. Miedzik 20 (4), M. Zaborowicz 12, A. Dzięcielski 11, P. Literski 6, T. Gierowski 2,
PS POŻARNA: K. Chadacz 12 (2), Ł. Sikorski 10 (1), P. Kucal 8, A. Grodzki 5 (1), A. Binaś 4,

Stan rywalizacji 2-1 dla BAYWATCHU

Dywizja II – o miejsca 9 – 12

          Bardzo ważne zwycięstwo Air-Transfer.pl nad Fasolkami było efektem ich dobrej gry przez całe spotkanie. Fasolki jak zwykle walczyły dzielnie na miarę swoich możliwości.

AIR-TRANSFER.PL – FASOLKI                                   60:37         (12:6;16:7;18:10;14:14)

AIR-TRANSFER.PL:
M. Kozłowski 15 (2), M. Janus 12, J. Rudnik 12, F. Malicki 10, P. Stefanów 8, M. Kamiński 3, D. Rybiński 0, W. Patan 0,
FASOLKI: J. Kullas 14 (1), M. Czaplejewski 9 (1), R. Magdziak 7, F. Czaplejewski 5 (1), J. Walesiewicz 2, A. Harmuszkiewicz 0,

         Drużyna A-Tom ciągle nie składa broni, ale w starciu z Gaz Systemem i tym razem trochę zabrakło. Mecz był bardzo dobrym widowiskiem i pokazał, że w tych drużynach tkwią spore możliwości.

DRUŻYNA A-TOM – GAZ SYSTEM                             53:64          (6:18;17:12;13:12;17:22)

DRUŻYNA A-TOM: P. Tereszczyn 13 (1), A. Gospodarczyk 11, M. Babczyński 10, F. Leszczyński 9 (2), M. Petrykowski 6, M. Czerniak 4,
GAZ SYSTEM: W. Banach 34 (1), K. Stosio 14, P. Zięba 6 (2), J. Jabłoński 6, K. Czubaj 2, R. Mielke 2, K. Różycki 0,

Dywizja III – o miejsce 3

         Mamy pierwszego medalistę tegorocznych rozgrywek. Zostali nimi gracze Kontrabandy, którzy nie tylko utrzymali 7 punktowa przewagę z poprzedniego meczu ale również bardzo emocjonujący w rewanżu odnieśli 3 punktowe zwycięstwo. Zawodnikom tej drużyny za postawę i wielkie zaangażowanie w całym sezonie należy się wielki szacunek i szczere gratulacje. W kolejnych rozgrywkach powinni być coraz silniejsi i piąć się w górę w ligowej hierarchii. Graczom Wildcatsu, którzy zadebiutowali w tym sezonie, także pomimo minimalnej przegranej należą się słowa pochwały i powinni oni z optymizmem patrzeć w przyszłość.

WILDCATS INTEGRA – KONTRABANDA                   36:39        (11:4;6:9;14:11;5:15)

WILDCATS INTEGRA: M. Karnafel 10, P. Zając 9 (2), M. Mioduszewski 7 (1), K. Wiśniewski 5, D. Bielecki 3, P. Etenkowski 2, Ł. Rogowski 0, D. Nastarowicz 0,
KONTRABANDA: M. Kordowski 12, P. Czerski 10, R. Kałużniacki 8, M. Kałużniacki 7, D. Górecki 2, J. Trepka 0, P. Trepka 0, K. Leśniarek 0, T. Jarosz 0, M. Hryniewicz 0,

III miejsce (brązowy medal) – Kontrabanda

Dywizja III – o miejsca 5 - 7

            Bardzo ładnie finiszują dziewczęta z UKS Basket Miastko. Pokonały one po ładnej grze okrzepły już w ligowych bojach team Kospelu.

UKS BASKET MIASTKO – KOSPEL                            54:47       (12:11;13:12;14:16;15:8)

UKS BASKET MIASTKO: M. Machnikowska 19 (3), M. Dobrowolska 15 (1), M. Sarnowska 12, M. Juraszczyk 8, K. Razik 0,
KOSPEL: P. Pieszko 19, M. Juźków 13 (1), R. Brzózka 7, J. Pusz 6, R. Berezowski 2,

Źródło: Własne

Miejsce na Twoją reklamę