W ten weekend już zaczęliśmy granie na poważnie. Zarówno sobota jak i niedziela, to dni grania w pełnym wymiarze. I oczywiście za nami kolejne falstarty i super początki kilku zespołów.
Pol – Bud Invest kontra Zespół Pieśni i Tańca, to jedyny pojedynek ekstraligowy w ten weekend. Mecz był jednostronnym widowiskiem w którym Pol-Bud Invest dominował od początku meczu mając przewagę na desce wyprowadzał zabójcze kontry, które powodowały, że rywalom odechciewało się grać. Aż pięciu graczy Pol- Bud Invest miało podwójną zdobycz punktową, a do tej zdobyczy Krzysztof Biełunos dorzucił jeszcze swoje 18 zbiórek. Ostateczny wynik, to 105- 40 dla Pol-Bud Invest i na pewno Zespół Pieśni i Tańca jak najszybciej będzie chciał zapomnieć o tym meczu.
W I Dywizji LKS Bonin Bio-Energetyka po meczu pełnym niewykorzystanych szans pokonał TKKF Koszalin 62 – 51. Jeden Radek Wudarski, to trochę za mało na grających zespołowo zawodników z Bonina. W tym meczu świetna skutecznością w rzutach za 3 punkty popisał się Norbert Katafiasz, który na 6 rzutów spudłował tylko raz! W meczu beniaminków tylko pierwsze pięć minut było wyrównane, potem Politechnika Koszalińska wręcz „zabiegała” 100SIO.pl wymuszając na nich 42 straty, to rzadko spotykany „rekord”. Liderem studentów był Jędrzej Gwóźdź, ale trzeba przyznać, że obrona na całym boisku, to chyba w tym sezonie będzie, coś co będzie ich znakiem firmowym. Alfa Trans także nie dała szans M&W Transport (dawna Drużyna A) i dosyć łatwo wygrała 86 – 49 ustawiając mecz już pierwszą wysoko wygrana kwartą. Kolejne kwarty, to już tylko kontrola nad tym, aby zwycięstwo nie wymknęło się z rąk.
W tym mecz rozrzucał się Igor Janiszek, który zdobył w sumie 27 punktów i to on był liderem swojej ekipy. W kolejnym meczu dywizji TFC Białogard nie ustał Domarowi Tatów i tylko w drugiej kwarcie walczył jak równy z równym, ale to były tylko przebłyski białogardzian. Ostateczny wynik 81 – 43 dla drogowców, to sprawiedliwy wynik, który jednym każe mieć nadzieje na dobry wynik w sezonie, a drugich mobilizuje do pracy nad sobą.
W II Dywizji mecz pomiędzy Grubik Team a MaxBau Okna DAKO PSP był meczem walki i niewykorzystanych szans ze strony Grubik Team. Grając ze skutecznością 25% nie można łudzić się, że uda się coś ugrać z solidna ekipą okniarzy/strażaków. Wynik 66 – 45 dla tych drugich, to przy tej skuteczności Grubik Team naprawdę najniższy wymiar kary. W następnym meczu beniaminek w naszej lidze, czyli Kosz-All-In odebrał srogą lekcję od BeKaPaKa Bobolice. Przegrana 86-20, to bolesna nauka dla nowicjuszy, ale miejmy nadzieję, że nauka nie pójdzie w las i już niedługo Kosz-All-In będzie sprawiał problemy najlepszym w dywizji. Młode Wilki wciąż szukają uzupełnienia składu, ale w meczu z GMVT Team nie było widać ich problemów kadrowych. Wynik 78-55, to dobry prognostyk dla Młodych Wilków i nadzieja, ze mając dłuższą ławkę rezerwowych będą w tym sezonie bić się o najwyższe lokaty. Natomiast GMVT Team
w obecnej chwili musi skupić się na poprawie ochrony piłki i lepszej skuteczności, a wtedy wygrane na pewno przyjdą.
Jak więc widać sezon powoli wchodzi na pełne obroty i nikt nie może odpuścić,
bo za chwilę okaże się, że „pociąg „odjechał” bez nich!
Zapraszamy na kolejny weekend z koszykówka amatorską już w najbliższą sobotę od 15.00!