Oba spotkania były świetnymi widowiskami, godnymi swojej rangi. W pierwszym pojedynku obrońca pucharu Supon po dramatycznej końcówce minimalnie pokonał rewelacje rozgrywek Rokosowo. Cały mecz był prawdziwym horrorem
i miał niesamowity przebieg. W drugim spotkaniu CES-u z Leo byliśmy świadkami doskonałej konfrontacji i wspaniałej walki, z której zwycięsko wyszli lepsi tego dnia ci drudzy. Tak więc w Wielkim Finale VIII edycji Pucharu Ligi 15 stycznia w dniu WOŚP będziemy świadkami pojedynku Supon - Leo. Dla Suponu to już siódmy finał, dotychczas ta drużyna zdobyła cztery puchary i prowadzi w tej klasyfikacji, Leo zagra trzeci finał z którego raz wyszedł zwycięsko.
W pozostałych spotkaniach walczyły drużyny we wszystkich dywizjach, pauzowała Ekstraliga.
PUCHAR LIGI
W pierwszym półfinale obrońca trofeum Supon zmierzył się z rewelacją rozrywek Rokosowem. Faworytem wydawali się czterokrotni zdobywcy pucharu, ale co znaczy wola walki i determinacja poparta wysokimi umiejętnościami szybko mogliśmy się przekonać. Po wyrównanym początku Rokosowo grając szybko, pomysłowo i bardzo skutecznie wyszło na kilku punktową przewagę. To dalej nie pobudziło Suponu do podjęcia walki i do przerwy Rokosowo prowadziło 15 pkt. Początek III kwarty był podobny, Rokosowo uzyskało 21 pkt przewagi i wydawało się, że wielka niespodzianka stanie się faktem. Duży wpływ na dalszy przebieg meczu miała kontuzja jakiej doznał w tym fragmencie lider Rokosowa Damian Kropisz. Supon jakby wreszcie złapał swój rytm, zmieniając system obrony zaczął gonić wynik i na koniec III kwarty zmniejszył dystans do 11 pkt. W IV kwarcie wreszcie gracze obrońcy trofeum zaczęli trafiać z dystansu i grać lepiej w obronie. Pozwoliło to w końcówce wyjść na prowadzenie, którego pomimo wielu zwrotów akcji już nie oddali do końca. Było to naprawdę świetne spotkanie, ze scenariuszem jakiego chyba nikt się nie spodziewał. Drużynie Rokosowa należą się ogromne słowa uznania za wspaniałą postawę, byli oni bowiem o krok od wielkiego, historycznego dla siebie sukcesu. Graczy Suponu należy pochwalić za to, że będąc już w tragicznej sytuacji podnieśli się i zdołali pokonać rywala.
Drugi półfinał CES i Leo był również wspaniałym widowiskiem, jednak z zupełnie innym przebiegiem. Pierwsze minuty należały do CES-u, jednak LEO uporządkowało grę i zdołało wygrać I kwartę 16-13. II kwarta to była walka o każdą piłkę, a obu ekipom bardzo ciężko przychodziło zdobywanie punktów. III kwarta to znowu podobny przebieg gry, w którym Leo wyszło na paro punktową przewagę chociaż wynik był dalej otwarty. CES nie mając już nic do stracenia w ostatnich 10 minutach ruszył do odrabiania strat, przyspieszając grę. Niestety kilka rzutów z otwartych pozycji było niecelnych co wykorzystał rywal zwiększając przewagę. Leo ma w swoich szeregach wielu utytułowanych i bardzo doświadczonych graczy i już nie pozwoliło w końcówce na odebranie sobie zasłużonej wygranej. Obie ekipy stworzyły koszykarskie widowisko jakie zawsze chcielibyśmy oglądać. CES grając tylko w 6-osobowym składzie, co miało chyba decydujący wpływ na wynik, pokazał wielką klasę ale nie awansował niestety do finału. Dla Leo to będzie trzeci z rzędu finałowy mecz i za to wielkie brawa dla zawodników tego teamu.
SUPON – ROKOSOWO 70:68 (14:20;12:21;15:11; 29:16)
SUPON: B. Baranowski 14 (2), P. Pakuszto 13 (1), K. Rodziewicz 11 (3), M. Dudek 10 (2), R. Gibaszek 7, G. Skoczyk 5, D. Grynkiewicz 4, A. Szałek 4, K. Biełunos 2,
ROKOSOWO: P. Pilarski 20 (4), D. Kropisz 17 (5), P. Jakóbczyk 16 (1), M. Lubera 6, D. Gawroński 6, B. Nakielski 3, M. Sikora 0,
CES – LEO 63:70 (13:16;11:9;15:19;24:26)
CES KOSZALIN: M. Widz 20 (4), M. Kamieniarz 19, M. Korgiel 15 (1), A. Kirejczyk 5, D. Kmita 2, P. Bartkiewicz 2,
LEO: P. Bogdan 27 (5), D. Raszpunda 18, P. Kondraciuk 13, K. Gibalski 5 (1), D. Lipigórski-Reichel 5 (1), P. Polek 2, P. Szałankiewicz 0, M. Waskan 0, B. Domaszewicz 0,
I DYWIZJA
Nareszcie Ratusz/Stars i Panowie pomimo niepełnego składu odnieśli cenne zwycięstwo. Trochę zagubiony w tym sezonie Grubik Team podjął walkę, ale rywal tego dnia miał więcej atutów. Wind Service wszedł na właściwe tory, ich gra jest na miarę sporych umiejętności .W meczu z Surmetem od II kwarty przejęli inicjatywę odnosząc pewne zwycięstwo.
RATUSZ/STARS I PANOWIE – GRUBIK TEAM 78:54 (8:10;26:18;18:16;26:10)
RATUSZ/STARS I PANOWIE: Ł. Janota 31 (4), W. Banach 21 (1), D. Schabek 17 (1), P. Leśny 6, M. Krzos 2, K. Kaszubski 1, T. Robak 0,
GRUBIK TEAM: P. Kołodziejski 15, T. Słomski 13 (1), M. Brajczewski 11, W. Cyrklewicz 8, K. Słomski 6 (2), P. Trumiński 1,
WIND SERVICE – SURMET KOSZALIN 60:45 (13:14;16:7;14:13;17:11)
WIND SERVICE: Ł. Ciesielski 16 (1), A. Żmudziński 15 (1), P. Bocian 11, K. Szych 8, P. Jełkaszew 5, M. Waluk 5 (1),
SURMET KOSZALIN: Z. Abbas 19 (3), D. Wojtyniak 10, J. Dziennik 7 (1), M. Gaziński 5 (1), K. Blonkowski 2, K. Kunysz 1, B. Teter 1, J. Skibnicki 0, M. Tomaszewski 0, P. Podwalski 0,

II DYWIZJA
Kontrabanda po raz kolejny pokazała swój charakter. Cały mecz z PS Pożarną goniła wynik i po dogrywce odniosła niezwykle cenne zwycięstwo. Brawa dla obu ekip za spektakl pełny emocji. SKS Wicher ponownie zwycięski i to w wielkim stylu. Od początku pojedynku z Iron Wares słupszczanie rozdawali karty na parkiecie, będąc lepszym zespołem w każdym elemencie gry. Również Baywatch gra dalej znakomicie ogrywając tym razem bardzo wysoko 100stosio.pl. Do przerwy gra była jeszcze w miarę wyrównana, ale od III kwarty Baywatch zdominował wydarzenia na parkiecie. Air-Tranfer.pl wygrał I kwartę z LKS Bonin 15-2 i całkowicie stanął zdobywając do końca gry tylko 12 pkt. Bonin natomiast pokazał drugie oblicze gromiąc rywali.
PS POŻARNA – KONTRABANDA 44:51 (13:7;5:8;10:11;8:10; d:8:15)
PS POŻARNA: P. Kasprzak 18 (2), P. Kucal 9, Ł. Sikorski 6, R. Tarkowski 6, J. Twardoń 3, K. Chadacz 2, P. Pyda 0, A. Binaś 0,
KONTRABANDA: M. Kordowski 26 (4), J. Zioła 6, K. Leśniarek 5, D. Górecki 4, P. Czerski 4 (1), T. Jarosz 4, M. Hryniewicz 2, J. Trepka 0,
IRON WARES – SKS WICHER 51:75 (8:16;11:16;10:20;22:23)
IRON WARES: P. Baryła 21 (4), S. Knet 18 (1), A. Gospodarczyk 4, M. Felsztigier 4, D. Grabias 2, M. Myśliński 2, K. Różycki 0, J. Grabias 0, T. Stafij 0,
SKS WICHER: B. Budzyński 14, T. Brzeski 13, K. Kozioł 13, K. Koprowski 8, Ł. Szamatowicz 8, A. Derkacz 6, A. Cwojdziński 5 (1), M. Borowski 4, J. Jerzewski 2, M. Zduński 2,
100sio.pl – BAYWATCH 36:59 (10:16;13:12;2:15;11:16)
100sio.pl: K. Stosio 16 (3), R. Mielke 8, M. Binaś 5, R. Berezowski 5 (1), K. Czubaj 2, P. Zięba 0, J. Jabłoński 0, P. Janiak 0,
BAYWATCH: Ł. Urbanowski 19 (5), M. Grześkowiak 10 (1), P. Kutowicz 9 (1), T. Gierowski 7 (1), T. Adamczyk 6, A. Dzięcielski 5, K. Kotys 3, M. Miedzik 0, P. Literski 0,
AIR-TRANSFER.PL – LKS BONIN 27:51 (15:2;3:20;5:10;4:19)
AIR-TRANSFER.PL: J. Rudnik 10 (1), W. Patan 7, M. Kołtowski 5 (1), M. Janus 4, D. Rybiński 1, M. Kozłowski 0, K. Korol 0,
LKS BONIN: M. Mysłek 12, A. Kop 9 (1), P. Guzek 8, D. Ulatowski 6, O. Malazda 5, M. Kustra 5 (1), D. Olearczyk 4, T. Sobieraj 2, K. Czarnota 0, K. Regulski 0,

III DYWIZJA
Dziewczęta z Amsportu walczyły jak zawsze dzielnie, ale podrażnieni gracze Sunsetu, podeszli do gry bardzo poważnie i zasłużenie zwyciężyli. Bardzo dobre widowisko stworzyli gracze MM Timber Windows i Drużyny A. Początkowo wygrywali ci pierwsi, ale później kontrolę przejęli rywale zwyciężając w tym bardzo istotnym dla układu tabeli pojedynku.
AMSPORT JEDYNACZKI – SUNSET 46:82 (18:20;12:24;2:20;14:18)
AMSPORT JEDYNACZKI: L. Staciwa 14, K. Pabisiak 14 (2), A. Kolska 6 (2), K. Koszykowska 6, M. Gatz 4, M. Pacynko 2, Y. Karacan 0,
SUNSET: M. Frydrychowicz 30, B. Laska 17, W. Dziurla 14, W. Kasztelan 9 (1), J. Mazurek 7 (1), M. Kozioł 3 (1), Ł. Wiśniewski 2, M. Kwitek 0,
MM TIMBER WINDOWS – DRUŻYNA A 48:54 (17:9;10:11;10:18;11:16)
MM TIMBER WINDOWS: L. Żymierski 24 (3), A. Nowak 17 (2), M. Piórkowski 3, D. Sawicki 2, A. Rola 2, J. Helta 0, P. Osiowy 0,
DRUŻYNA A: O. Jankowski 12 (1), M. Lendzion 11 (3), M. Wyszomirski 10 (1), P. Polowczyk 6, M. Kowalczyk 6, J. Szwochertowski 5, P. Niewiadomski 2, R. Kalinowski 2, M. Żylicz 0,

i miał niesamowity przebieg. W drugim spotkaniu CES-u z Leo byliśmy świadkami doskonałej konfrontacji i wspaniałej walki, z której zwycięsko wyszli lepsi tego dnia ci drudzy. Tak więc w Wielkim Finale VIII edycji Pucharu Ligi 15 stycznia w dniu WOŚP będziemy świadkami pojedynku Supon - Leo. Dla Suponu to już siódmy finał, dotychczas ta drużyna zdobyła cztery puchary i prowadzi w tej klasyfikacji, Leo zagra trzeci finał z którego raz wyszedł zwycięsko.
W pozostałych spotkaniach walczyły drużyny we wszystkich dywizjach, pauzowała Ekstraliga.
PUCHAR LIGI
W pierwszym półfinale obrońca trofeum Supon zmierzył się z rewelacją rozrywek Rokosowem. Faworytem wydawali się czterokrotni zdobywcy pucharu, ale co znaczy wola walki i determinacja poparta wysokimi umiejętnościami szybko mogliśmy się przekonać. Po wyrównanym początku Rokosowo grając szybko, pomysłowo i bardzo skutecznie wyszło na kilku punktową przewagę. To dalej nie pobudziło Suponu do podjęcia walki i do przerwy Rokosowo prowadziło 15 pkt. Początek III kwarty był podobny, Rokosowo uzyskało 21 pkt przewagi i wydawało się, że wielka niespodzianka stanie się faktem. Duży wpływ na dalszy przebieg meczu miała kontuzja jakiej doznał w tym fragmencie lider Rokosowa Damian Kropisz. Supon jakby wreszcie złapał swój rytm, zmieniając system obrony zaczął gonić wynik i na koniec III kwarty zmniejszył dystans do 11 pkt. W IV kwarcie wreszcie gracze obrońcy trofeum zaczęli trafiać z dystansu i grać lepiej w obronie. Pozwoliło to w końcówce wyjść na prowadzenie, którego pomimo wielu zwrotów akcji już nie oddali do końca. Było to naprawdę świetne spotkanie, ze scenariuszem jakiego chyba nikt się nie spodziewał. Drużynie Rokosowa należą się ogromne słowa uznania za wspaniałą postawę, byli oni bowiem o krok od wielkiego, historycznego dla siebie sukcesu. Graczy Suponu należy pochwalić za to, że będąc już w tragicznej sytuacji podnieśli się i zdołali pokonać rywala.
Drugi półfinał CES i Leo był również wspaniałym widowiskiem, jednak z zupełnie innym przebiegiem. Pierwsze minuty należały do CES-u, jednak LEO uporządkowało grę i zdołało wygrać I kwartę 16-13. II kwarta to była walka o każdą piłkę, a obu ekipom bardzo ciężko przychodziło zdobywanie punktów. III kwarta to znowu podobny przebieg gry, w którym Leo wyszło na paro punktową przewagę chociaż wynik był dalej otwarty. CES nie mając już nic do stracenia w ostatnich 10 minutach ruszył do odrabiania strat, przyspieszając grę. Niestety kilka rzutów z otwartych pozycji było niecelnych co wykorzystał rywal zwiększając przewagę. Leo ma w swoich szeregach wielu utytułowanych i bardzo doświadczonych graczy i już nie pozwoliło w końcówce na odebranie sobie zasłużonej wygranej. Obie ekipy stworzyły koszykarskie widowisko jakie zawsze chcielibyśmy oglądać. CES grając tylko w 6-osobowym składzie, co miało chyba decydujący wpływ na wynik, pokazał wielką klasę ale nie awansował niestety do finału. Dla Leo to będzie trzeci z rzędu finałowy mecz i za to wielkie brawa dla zawodników tego teamu.
SUPON – ROKOSOWO 70:68 (14:20;12:21;15:11; 29:16)
SUPON: B. Baranowski 14 (2), P. Pakuszto 13 (1), K. Rodziewicz 11 (3), M. Dudek 10 (2), R. Gibaszek 7, G. Skoczyk 5, D. Grynkiewicz 4, A. Szałek 4, K. Biełunos 2,
ROKOSOWO: P. Pilarski 20 (4), D. Kropisz 17 (5), P. Jakóbczyk 16 (1), M. Lubera 6, D. Gawroński 6, B. Nakielski 3, M. Sikora 0,
CES – LEO 63:70 (13:16;11:9;15:19;24:26)
CES KOSZALIN: M. Widz 20 (4), M. Kamieniarz 19, M. Korgiel 15 (1), A. Kirejczyk 5, D. Kmita 2, P. Bartkiewicz 2,
LEO: P. Bogdan 27 (5), D. Raszpunda 18, P. Kondraciuk 13, K. Gibalski 5 (1), D. Lipigórski-Reichel 5 (1), P. Polek 2, P. Szałankiewicz 0, M. Waskan 0, B. Domaszewicz 0,
I DYWIZJA
Nareszcie Ratusz/Stars i Panowie pomimo niepełnego składu odnieśli cenne zwycięstwo. Trochę zagubiony w tym sezonie Grubik Team podjął walkę, ale rywal tego dnia miał więcej atutów. Wind Service wszedł na właściwe tory, ich gra jest na miarę sporych umiejętności .W meczu z Surmetem od II kwarty przejęli inicjatywę odnosząc pewne zwycięstwo.
RATUSZ/STARS I PANOWIE – GRUBIK TEAM 78:54 (8:10;26:18;18:16;26:10)
RATUSZ/STARS I PANOWIE: Ł. Janota 31 (4), W. Banach 21 (1), D. Schabek 17 (1), P. Leśny 6, M. Krzos 2, K. Kaszubski 1, T. Robak 0,
GRUBIK TEAM: P. Kołodziejski 15, T. Słomski 13 (1), M. Brajczewski 11, W. Cyrklewicz 8, K. Słomski 6 (2), P. Trumiński 1,
WIND SERVICE – SURMET KOSZALIN 60:45 (13:14;16:7;14:13;17:11)
WIND SERVICE: Ł. Ciesielski 16 (1), A. Żmudziński 15 (1), P. Bocian 11, K. Szych 8, P. Jełkaszew 5, M. Waluk 5 (1),
SURMET KOSZALIN: Z. Abbas 19 (3), D. Wojtyniak 10, J. Dziennik 7 (1), M. Gaziński 5 (1), K. Blonkowski 2, K. Kunysz 1, B. Teter 1, J. Skibnicki 0, M. Tomaszewski 0, P. Podwalski 0,
II DYWIZJA
Kontrabanda po raz kolejny pokazała swój charakter. Cały mecz z PS Pożarną goniła wynik i po dogrywce odniosła niezwykle cenne zwycięstwo. Brawa dla obu ekip za spektakl pełny emocji. SKS Wicher ponownie zwycięski i to w wielkim stylu. Od początku pojedynku z Iron Wares słupszczanie rozdawali karty na parkiecie, będąc lepszym zespołem w każdym elemencie gry. Również Baywatch gra dalej znakomicie ogrywając tym razem bardzo wysoko 100stosio.pl. Do przerwy gra była jeszcze w miarę wyrównana, ale od III kwarty Baywatch zdominował wydarzenia na parkiecie. Air-Tranfer.pl wygrał I kwartę z LKS Bonin 15-2 i całkowicie stanął zdobywając do końca gry tylko 12 pkt. Bonin natomiast pokazał drugie oblicze gromiąc rywali.
PS POŻARNA – KONTRABANDA 44:51 (13:7;5:8;10:11;8:10; d:8:15)
PS POŻARNA: P. Kasprzak 18 (2), P. Kucal 9, Ł. Sikorski 6, R. Tarkowski 6, J. Twardoń 3, K. Chadacz 2, P. Pyda 0, A. Binaś 0,
KONTRABANDA: M. Kordowski 26 (4), J. Zioła 6, K. Leśniarek 5, D. Górecki 4, P. Czerski 4 (1), T. Jarosz 4, M. Hryniewicz 2, J. Trepka 0,
IRON WARES – SKS WICHER 51:75 (8:16;11:16;10:20;22:23)
IRON WARES: P. Baryła 21 (4), S. Knet 18 (1), A. Gospodarczyk 4, M. Felsztigier 4, D. Grabias 2, M. Myśliński 2, K. Różycki 0, J. Grabias 0, T. Stafij 0,
SKS WICHER: B. Budzyński 14, T. Brzeski 13, K. Kozioł 13, K. Koprowski 8, Ł. Szamatowicz 8, A. Derkacz 6, A. Cwojdziński 5 (1), M. Borowski 4, J. Jerzewski 2, M. Zduński 2,
100sio.pl – BAYWATCH 36:59 (10:16;13:12;2:15;11:16)
100sio.pl: K. Stosio 16 (3), R. Mielke 8, M. Binaś 5, R. Berezowski 5 (1), K. Czubaj 2, P. Zięba 0, J. Jabłoński 0, P. Janiak 0,
BAYWATCH: Ł. Urbanowski 19 (5), M. Grześkowiak 10 (1), P. Kutowicz 9 (1), T. Gierowski 7 (1), T. Adamczyk 6, A. Dzięcielski 5, K. Kotys 3, M. Miedzik 0, P. Literski 0,
AIR-TRANSFER.PL – LKS BONIN 27:51 (15:2;3:20;5:10;4:19)
AIR-TRANSFER.PL: J. Rudnik 10 (1), W. Patan 7, M. Kołtowski 5 (1), M. Janus 4, D. Rybiński 1, M. Kozłowski 0, K. Korol 0,
LKS BONIN: M. Mysłek 12, A. Kop 9 (1), P. Guzek 8, D. Ulatowski 6, O. Malazda 5, M. Kustra 5 (1), D. Olearczyk 4, T. Sobieraj 2, K. Czarnota 0, K. Regulski 0,
III DYWIZJA
Dziewczęta z Amsportu walczyły jak zawsze dzielnie, ale podrażnieni gracze Sunsetu, podeszli do gry bardzo poważnie i zasłużenie zwyciężyli. Bardzo dobre widowisko stworzyli gracze MM Timber Windows i Drużyny A. Początkowo wygrywali ci pierwsi, ale później kontrolę przejęli rywale zwyciężając w tym bardzo istotnym dla układu tabeli pojedynku.
AMSPORT JEDYNACZKI – SUNSET 46:82 (18:20;12:24;2:20;14:18)
AMSPORT JEDYNACZKI: L. Staciwa 14, K. Pabisiak 14 (2), A. Kolska 6 (2), K. Koszykowska 6, M. Gatz 4, M. Pacynko 2, Y. Karacan 0,
SUNSET: M. Frydrychowicz 30, B. Laska 17, W. Dziurla 14, W. Kasztelan 9 (1), J. Mazurek 7 (1), M. Kozioł 3 (1), Ł. Wiśniewski 2, M. Kwitek 0,
MM TIMBER WINDOWS – DRUŻYNA A 48:54 (17:9;10:11;10:18;11:16)
MM TIMBER WINDOWS: L. Żymierski 24 (3), A. Nowak 17 (2), M. Piórkowski 3, D. Sawicki 2, A. Rola 2, J. Helta 0, P. Osiowy 0,
DRUŻYNA A: O. Jankowski 12 (1), M. Lendzion 11 (3), M. Wyszomirski 10 (1), P. Polowczyk 6, M. Kowalczyk 6, J. Szwochertowski 5, P. Niewiadomski 2, R. Kalinowski 2, M. Żylicz 0,
Źródło: Własne
