Miejsce na Twoją reklamę
          Imprezę otworzyli – Prezes Stowarzyszenia Sportowego „AMSPORT” Koszalin organizatora KALK-u Krzysztof Stosio oraz Prezydent Miasta Koszalina Piotr Jedliński. Następnie organizatorzy uhonorowali pamiątkowymi podziękowaniami i medalami wszystkie osoby i firmy wspierające z wielkim sercem rozgrywki koszykarzy amatorów. Byli to:

- Prezydent Miasta Koszalina Piotr Jedliński
- Przewodnicząca Rady Miejskiej Krystyna Kościńska
- Prezes ZOS Monika Tkaczyk
- Sponsor Tytularny rozgrywek Atom Webski Sklep Mariusz Tomczyk
- Sponsor Reanult Dacia Franciszek Dubnicki Renata Dubnicka
- Sponsor DMG Serwis Państwo Boruccy
- Sponsor Biuro Rachunkowe 100-sio Jędrzej Stosio
- Sponsor ZPH Correct – Grzegorz Deckert Stefan Soroka
- Sponsor Iskender Kebab – Sezgin Mehmet
- Sponsor GRAND Andrzej Kowalewski
- Sponsor RMK Piotr Kościński
- Partner AZS Koszalin Piotr Kwiatkowski
- Partner Sportowiec.info Jacek Imiołek
- Partner Remedica dr. Andrzej Loranc
- Patrner medialny GK24.pl redakotor Jacek Wójcik
- Partner medialny TV MAX Ewa Langner- Czubak

           Jak zawsze na meczu Finału Pucharu Ligi obecni byli wspaniali rodzice Michała „Chasia” Zańczuka, którego imieniem nazwano te rozgrywki Państwo Elżbieta i Andrzej. Również jak co roku zostali oni uhonorowani okolicznościowym pucharem i medalami, które wręczyli Prezydent Piotr Jedliński, Szef sponsora tytularnego ligi Atom Webski Sklep Mariusz Tomczyk w towarzystwie członków zarządu Stowarzyszenia „AMSPORT” Koszalin. W przerwach finałowego meczu odbyły się licytację przedmiotów, które organizator uzyskał od darczyńców. Byli nimi:

- Atom Webski Sklep
- SPALDING Polska
- AZS Koszalin
- Prezes ZOS Monika Tkaczyk
- Pan Witold Krochmal
- Pan Zygmunt Fiutak
- Dom Wina Mario
- Iskender Kebab
- REMEDICA
- Restauracja Studnia
- Zarząd „AMSPORT” Koszalin

W przerwie spotkania z udziałem graczy AZSu Koszalin Qyntela Woodsa, Garricka Shermana, Artura Mielczarka, Łukasza Pacochy i Oskara Rybickiego odbył się konkurs rzutów za 3 punkty. Po dogrywce z Krzysztofem Rodziewiczem zwycięzcą został znany wieloletni i bardzo lubiany uczestnik rozgrywek KALK Darek Labuda. Co prawda konkurs wygrał gracz AZS-u Łukasz Pacocha, ale honorowo zrzekł się wygranej na rzecz Darka. Nagrodę stanowił zestaw akcesoriów od sponsora tytularnego Atom Webski Sklep, zaproszenie na kolację do Restauracji Studnia, karnet na siłownie do REMEDICY oraz plecak firmy SPALDING od organizatora. Podczas licytacji, które jak cała imprezę wspaniale prowadził niezastąpiony DAMIAN ZYDEL, było nie mniej emocji niż na boisku, fantastyczni ludzie wielkiego serca wylicytowali i wrzucili do puszek 6470 złotych. Ta kwota plus pieniążki wrzucone do puszek WOŚP z trybun dały nam REKORDOWĄ SUMĘ 7136 złotych (w ubiegłym roku zebraliśmy 4052 , 62 zł ).

WYLICYTOWANE PRZEDMIOTY ORAZ ICH CEN KOŃCOWE

1. Wino z korkociągiem od domu wina Mario - 250,00 zł

2. AZS Koszalin - proporczyk z podpisami zawodników - podarowany przez Pan Witolda Krochmala - 600,00 zł

3. Strój Qyntela Woodsa - podarowany przez AZS Koszalin - 1600,00 zł

4. Piłka z podpisami koszykarzy AZS Koszalin – podarowana przez AZS Koszalin - 850,00 zł

5. SPALDING - podarowany przez BASKET PRO sp. z o.o.- piłka z podpisem Gortata oraz zdjęcie z autografem Marcina Gortata
    - podarowane przez Zygmunta Fiutaka - 400,00 zł

6. Piłka Dwayne Wade – podarowana przez BASKET PRO sp. z o.o. - 800,00 zł

7. Atom – zestaw, od sponsora tytularnego - 200,00 zł

8. Koszulka KALK – z autografami reprezentacji Polski z 2014r. – podarowana przez Stowarzyszenie Sportowe
    „AMSPORT” Koszalin 320,00 zł

9. Koszulka reprezentacji Polski z podpisem zawodników - podarowana przez Panią PREZES ZOS Monikę Tkaczyk 550,00 zł

10. Koszula Łukasza Wiśniewskiego z oryginalnym autografem, w której grał zdobywając brązowy medal w sezonie 2012/2013
      - podarowane przez Zygmunta Fiutaka - 900,00 zł

Na uwagę zasługuje kwota 1600,00 zł (jedna z najwyższych kwot, WOŚP w Koszalinie) jaką wylicytował wielki kibic AZS Koszalin Paweł Trepka za strój sportowy Qyntela Woodsa.

Zarząd Stowarzyszenia „AMSPORT” Koszalin uhonorował również pamiątkowym podziękowaniem i medalem serce i duszę imprezy Damiana Zydla.

WSZYSTKIM KTÓRZY UCZESTNICZYLI W TEJ WSPANIAŁEJ IMPREZIE ZA STWORZONĄ NIEPOWTARZALNĄ ATMOSFERĘ, WIELKĄ HOJNOŚĆ, ORGANIZATOR SKŁADA OGROMNE WYRAZY SZACUNKU Z NADZIEJĄ, ŻE W PRZYSZŁYM ROKU USTANOWIMY KOLEJNY REKORD.

                                                                Wielki Finał Pucharu Ligi

        Pucharowe finały rządzą się swoimi prawami. Spotkanie ze względu na licytację ma swoją specyfikę, gra ma swoją arytmię meczową, trzeba cały czas zachować koncentrację i nie mieć długich przestojów. W tegorocznym Wielkim Finale spotkały się dwie dotychczas niepokonane drużyny CES i Leo Telefony i Akcesoria. Dla CES-u to już VI Finał z rzędu, także gracze tej drużyny wiedzą o tej rywalizacji wszystko. Drużyna Leo to nowy zespół tylko z nazwy, wielu tych graczy zdobywało już puchar w innych barwach lub też brało w nim udział. Pierwszą piłkę w tym finale podrzucili Prezydent Piotr Jedliński i szef Sponsora Tytularnego firmy Atom Webski Sklep Mariusz Tomczyk. Po czym rywalizacja zaczęła się na całego. Pierwsze sekundy należały do CES-u i wydawało się, że to oni będą dyktować warunki gry. Jednak dość niespodziewanie zawodnicy Leo za sprawą dobrej gry w obronie i skutecznych rzutów wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. I kwarta zakończyła się ich zwycięstwem 22 -13. Druga odsłona to już bardzo wyrównana, twarda walka, w której żadna ze stron nie osiągnęła punktowej przewagi. Leo na przerwę schodził więc z przewagą wywalczoną na początku, a wynik na tablicy brzmiał 35-26 dla nich. Po przerwie zawodnicy CES-u, zdawali sobie doskonale sprawę, że to ostatni moment więc ruszyli do ataku. I był to atak skuteczny, bowiem w III kwarcie odrobili 6 punktów grając bardzo twardo w obronie i wreszcie skutecznie kończąc zespołowe akcje. Tak więc to ostatnie 10 minut miało zadecydować o tym kto zdobędzie Puchar. IV kwarta to prawdziwa wisienka na torcie. Walka toczyła się dosłownie o każdą piłkę i każdy metr boiska. Znowu lepiej grali zawodnicy CES-u i najpierw doszli rywala po czym zdołali wyjść na prowadzenie. Chyba większość publiczności była już przeświadczona, że jednak większa rutyna weźmie tutaj górę i CES wygra ten finał. Jednak ich trzy z rzędu nieskuteczne akcje, z których każda mogła przesądzić o końcowym wyniku były decydujące. Graczom Leo wróciła wiara w sukces i z wielka wolą walki ponownie objęli prowadzenie nie oddając już go do końca. Wynik meczu i doprowadzenie do dogrywki mógł dać jeszcze wykonany przez CES równo z syreną trzypunktowy rzut. Niestety ostatnia piłka meczu nie znalazła drogi do kosza. Tak więc po świetnym, niezwykle emocjonującym spotkaniu, które z zapartym tchem oglądał komplet wspaniałej publiczności, pierwsze w tym sezonie trofeum Puchar Ligi zdobyła drużyna Leo Telefony i Akcesoria. Dołączana ona do galerii zdobywców tego trofeum, bowiem dotychczas trzykrotnie puchar zdobywał zespół Suponu oraz dwukrotnie drużyna CES-u.

MVP Finału pucharu Ligi został gracz Leo Telefony i akcesoria - Dawid Raszpunda.


CES – LEO TELEFONY I AKCESORIA              62:65                   (13:22; 13:13; 19:13; 17:17)

CES: M. Kamieniarz 19, T. Dąbrowski 12 (1), A. Kirejczyk 11, P. Bartkiewicz 7 (1), M. Korgiel 6, D. Kmita 4, L. Doliński 2, M. Tartas 1,
LEO Telefony i Akcesoria: D. Lipigórski-Reichel 17 (3), M. Stefanowski 16 (2), D. Raszpunda 11, P. Sokołowski 8, K. Gibalski 6 (2), P. Polek 5, B. Domaszewicz 2, M. Waskan 0,

W cieniu Wielkiego Finału Pucharu Ligi rozegrano również 4 mecze ligowe. Grała Ekstraliga, I i II Dywizja.

EKSTRALIGA

W pierwszym meczu zmierzyły się drużyny Tartaku Sekwoja i Parku. Wydawało się, że zdecydowanym faworytem jest Sekwoja i tak też było do przerwy. Drużyna ta schodziła na nią z wynikiem 38-34 na swoja korzyść. Jednak grający tego dnia bardzo ambitnie Park zdołał wyrównać i tylko dzięki własnej niefrasobliwości nie odniósł pierwszego w tym sezonie zwycięstwa.

TARTAK SEKWOJA – PARK                              71:67                       (15:15; 23:19; 14:14; 19:19)

TARTAK SEKWOJA: P. Bogdan 27 (3), P. Sobczak 24 (1), D. Labuda 9, J. Nagórski 9 (1), J. Kaleta 2, M. Tablewski 0,
PARK: R. Łukawski 32 (3), P. Baryła 14 (4), J. Grabias 6, T. Skuza 5 (1), S. Knet 4, M. Nastarowski 4, M. Felsztigier 2, D. Grabias 0,

        Tak grającego beniaminka Volcano chcielibyśmy oglądać zawsze. Nie będąc faworytem w potyczce z Betomexem to oni grali jakby występowali na parkietach od wielu sezonów. Po trzech kwartach Volcano prowadziło 3 punktami i wydawało się, że tym razem potrafią dobrą grę prowadzić do końca. Taka tez prowadzili jednak Betomex w końcowych minutach pokazał swoją klasę. Zagrał jak za najlepszych lat ogrywając beniaminka w ostatniej kwarcie 9 punktami, co dało im minimalne zwycięstwo.

VOLCANO – BETOMEX                                     59:65                         (14:17; 19:11; 11:13; 15:24)

VOLCANO: D. Sobolewski 21 (5), D. Gburczyk 14, D. Zawiślak 8, I. Janiszek 6 (2), R. Grontkowski 4, P. Podwalski 3, E. Kulesza 3 (1), J. Dziennik 0,
BETOMEX: M. Rajkowski 27 (2), P. Kondraciuk 12, D. Łuć 11 (3), M. Mruczkowski 4, K. Wierzbicki 4, R. Bogucki 3, W. Skrzypek 2, M. Hamera 2, J. Zitans 0, O. Kucenko 0,

DYWIZJA I

W jedynym spotkaniu w tej klasie rozgrywek TKKF Północ dość pewnie pokonał Politechnikę Koszalińską. Początek meczu był bardzo zaskakujący, Politechnika zdołała wygrać I kwartę 22-7. Rutynowani gracze TKKF-u wzięli się mocno do roboty i systematycznie szczególnie w końcówce pokazali swoja wyższość.

TKKF PÓŁNOC – POLITECHNIKA KOSZ.         71:61                         (7:22; 22:22; 17:11; 25:6)

TKKF PÓŁNOC: P. Szczygieł 19 (2), Ł. Ciesielski 13, D. Schabek 11, K. Szych 8, Ł. Kuzioła 8, P. Kołodziejski 7, Ł. Myśliński 5,
POLITECHNIKA KOSZALIŃSKA: A. Studziński 20 (1), M. Tereszczyn 15 (3), P. Jakubczyk 14 (2), P. Śmigielski 5, M. Sikora 4, Ł. Szuryn 3, T. Langkafel 0, M. Podolak 0,

DYWIZJA II

W dalszym ciągu dołuje zespół Atom. Ich kolejny rywal Fitnesstudio które zgłasza sporę aspiracje wygrało zdecydowanie wszystkie kwarty co za tym idzie całe spotkanie. Lepsza skuteczność rzutowa i wygrana walka na zbiórkach na tablicach to decydujące elementy tego zwycięstwa.

DRUŻYNA A-TOM – FITNESSTUDIO                 27:67                         (10:19; 7:9; 0:25; 10:14)

DRUŻYNA A-TOM: P. Tereszczyn 10, A. Gospodarczyk 6, D. Gort 4, M. Czerniak 4, F. Leszczyński 3, A. Filanowski 0, K. Budnik 0,
M. Babczyński 0,
FITNESSTUDIO: M. Bazyliński 18, K. Deka 13 (2), D. Maszoński 13 (1), S. Szubstarski 11, M. Mendrygał 8, B. Krawsz 2, T. Staszkiewicz 2,

Źródło: Własne

Miejsce na Twoją reklamę